Przykre obrazki na meczu Barcelony. Padł niechlubny rekord

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Eric Alonso / mecz FC Barcelona - Atletico Madryt
Getty Images / Eric Alonso / mecz FC Barcelona - Atletico Madryt
zdjęcie autora artykułu

Hitowe spotkanie La Ligi pomiędzy FC Barceloną a Atletico Madryt nie cieszyło się dużym zainteresowaniem kibiców. Wystarczy przytoczyć fakt, że od momentu "przeprowadzki" na stadion Olimpijski była to najmniejsza frekwencja.

W tym artykule dowiesz się o:

Wydawać by się mogło, że starcie FC Barcelony z Atletico Madryt przyciągnie sporą rzeszę kibiców na trybuny. Zwłaszcza że było to spotkanie dwóch drużyn z czołowych pozycji w tabeli La Ligi (czwartej z trzecią).

W rzeczywistości było jednak inaczej. Na trybunach zauważalne były wolne miejsca. Wiadomo, że w niedzielny wieczór na stadionie Olimpijskim zasiadło tylko 34 568 widzów.

To najgorszy wynik, od kiedy FC Barcelona "wyprowadziła" się z Camp Nou. Do tej pory najmniejszym zainteresowaniem cieszyło się spotkanie z Athletic Bilbao. Mecz ten z perspektywy trybun oglądało 38 194 kibiców.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: co tam się działo! Oprawa godna finału

Z kolei najwięcej osób zjawiło się, co oczywiste i w pełni zrozumiałe, na El Clasico. Pojedynek z Realem Madryt śledziło 50 112 fanów. Trochę mniej, bo 45 055 kibiców na żywo emocjonowało się potyczką z Realem Betis.

Niska frekwencja na meczu z Atletico Madryt może zaskakiwać. Ekipa prowadzona przez Diego Simeone należy przecież do jednej z lepszych w kraju, co dobitnie pokazuje tabela. Być może przyczyną był... koncert, który odbywał się niedaleko stadionu.

Dodajmy, że Duma Katalonii odniosła w niedzielę zwycięstwo w stosunku 1:0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Joao Felix.

Zobacz także: Wymowne zachowanie fanów Barcy Tak wygląda praca z Probierzem

Źródło artykułu: WP SportoweFakty