[tag=4163]
Pep Guardiola[/tag] i jego Manchester City w finale Ligi Mistrzów zmierzą się z Interem Mediolan. Włoski klub z pewnością jest swego rodzaju niespodzianką na tym etapie rozgrywek. Niewielu stawiało go przed sezonem w roli kandydata do zwycięstwa.
- Włoskie drużyny, kiedy remisują 0:0, myślą, że wygrywają i grają tak, jakby prowadziły. Nie wygrywają. Jest 0:0. Musimy mieć rytm - stwierdził Hiszpan na konferencji prasowej, poniekąd chwaląc swoich rywali.
Guardiola nie ma także wątpliwości, co tego wieczoru w Stambule będzie najważniejsze. - Musimy uzbroić się w cierpliwość. Najważniejszą rzeczą w tego rodzaju meczu jest myśleć, że mamy 0:0 i myśleć, że przegrywamy - ocenił szkoleniowiec.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Kobiety też strzelają piękne bramki. Ale przymierzyła!
- W finale ważne jest, aby mieć plan. Finały to wyjątkowe mecze i jeśli coś pójdzie nie tak, możemy wystawić więcej napastników. A może postawimy siedmiu środkowych obrońców. Nie wiem. Są momenty, w których nie ma taktyki - stwierdził Pep.
Odniósł się także do tego, co działo się dwa sezony temu. Wówczas Manchester City poległ z Chelsea w finale tych rozgrywek. Guardiola nie ma wątpliwości, że tamten mecz nie ma obecnie żadnego znaczenia.
- To inny mecz, dwa lata później, z różnymi graczami - powiedział stanowczo Hiszpan. Na końcu nie zabrakło także kilku słów motywacji swoich zawodników.
- Jutro będzie tak samo. Będę miał plan. Jesteśmy gotowi. Czuję, że zawodnicy dadzą z siebie absolutnie wszystko. Do dzieła! - zakończył Pep.
Finał Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem City i Interem Mediolan zaplanowany jest na sobotę 10 czerwca. Pierwszy gwizdek Szymona Marciniaka o godzinie 21:00. Relacja tekstowa na żywo na WP SportoweFakty.
Czytaj także:
- Upokorzona Borussia bez szans na powtórkę w kolejnych sezonach? Mistrzostwo odjechało na finiszu
- Wybuch paniki na stadionie. Tragiczny bilans