Poważne problemy zdrowotne Sveina Arne Hansena zaczęły się 15 marca bieżącego roku. Wówczas doznał udaru mózgu. Późniejsze informacje na temat jego stanu były optymistyczne. Niestety, ostatnio pojawiło się kilka komplikacji. Zmarł w sobotę rano.
Norweskie media podkreślają, że był bardzo ważną postacią w świecie lekkiej atletyki. Przyczynił się do jej rozwoju zarówno w Norwegii, jak i w innych zakątkach świata. Dziennikarze zauważają, że podsumowanie jego działalności jest praktycznie niemożliwe.
W przeszłości pełnił m.in. funkcję prezesa Norweskiego Stowarzyszenia Lekkoatletycznego. Był również zaangażowany w działalność Norweskiej Konfederacji Sportu. Nie ukrywał, że wszelkie wpadki dopingowe powinny kończyć się dożywotnimi zakazami profesjonalnego uprawiania sportu.
W chwili śmierci Svein Arne Hansen pełnił rolę szefa Europejskiej Federacji Lekkoatletycznej. Jego odejście jest bez wątpienia dużą stratą dla środowiska związanego z lekką atletyką. Miał 74 lata.
Czytaj także:
Krótka przygoda byłego piłkarza Realu Madryt. Zaskakująco szybko odszedł z klubu
Krzysztof Piątek chwalony przez niemieckie media. "Błysnął swoją klasą"