Jak ustaliliśmy, w kontrakcie 34 - latka z rzeszowskim klubem widnieje zapis, że rzeszowianie nie muszą mu wypłacać kwoty za przygotowanie do sezonu, jeśli Woffinden nie będzie gotowy do jazdy na pierwszą kolejkę Metalkas 2. Ekstraligi.
Działacze zdecydowali się na taką regulację wiele miesięcy temu, bo Brytyjczyk wracał do żużla po poważnej kontuzji, której nabawił się jeszcze w sezonie 2024. Jego dyspozycja była wtedy niewiadomą, więc w Rzeszowie woleli się zabezpieczyć.
ZOBACZ WIDEO: Nie ma żadnych wątpliwości. To są najlepsi żużlowi eksperci
W obecnej sytuacji Stal nie zamierza jednak egzekwować tego punktu umowy. Nikt w klubie nawet przez moment nie rozważał takiego scenariusza. Z naszych informacji wynika, że zarząd podjął już decyzję, iż do Woffindena trafi pełna kwota kontraktowa, a więc około 800 tysięcy złotych. Dodajmy, że jest ona rozłożona na sześć rat. Dwie już zostały zrealizowane, a jeden z przelewów do trzykrotnego mistrza świata wyszedł już po jego makabrycznym wypadku na torze w Krośnie. Nieoficjalnie wiemy, że rodzina kontuzjowanego zawodnika została już powiadomiona o decyzji klubu.
Przypomnijmy, że do koszmarnego karambolu z udziałem Woffindena doszło w niedzielę podczas siódmego wyścigu meczu kontrolnego pomiędzy Cellfast Wilkami Krosno a ZKS Stalą Rzeszów. Brytyjczyk doznał wielu, bardzo rozległych złamań. Jego wypadek wywołał gigantyczne poruszenie w środowisku żużlowym.