"To niepotrzebne". Coraz więcej głosów sprzeciwu po wypadku w Krośnie

WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Tai Woffinden
WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Tai Woffinden

Niedzielny wypadek Taia Woffindena podczas meczu sparingowego między Cellfast Wilkami Krosno a Stalą Rzeszów wywołał dyskusję na temat bezpieczeństwa na torach żużlowych oraz nad sensem organizowania meczów sparingowych.

Jako pierwszy ten drugi temat poruszył Matej Zagar, słoweński żużlowiec reprezentujący Unię Tarnów.

- Kto teraz potrzebuje sparingów, to jest pytanie... dla Taia Woffindena jest już za późno... Zawsze byłem przeciwny tym przedsezonowym, bezsensownym testowym spotkaniom, gdzie zawsze znajdą się zawodnicy, którzy chcą pokazać, jak "dobrzy" są..." - napisał wieloletni uczestnik cyklu Grand Prix, dodając, że ma nadzieję, iż zawodnicy zaczną bojkotować sparingi.

ZOBACZ WIDEO Mrozek ostro odpowiada Komarnickiemu. "Zlepek powalczy"

Po kilku godzinach pojawiły się kolejne wpisy w podobnym tonie. Mark Lemon, były żużlowiec a obecnie menedżer brytyjskiego Belle Vue Aces i reprezentacji Australii napisał w mediach społecznościowych:

- Nigdy nie rozumiałem potrzeby organizowania meczów sparingowych, skoro gra jest i tak bardzo ryzykowna! To niepotrzebne.

Z kolei szwedzki portal speedwayfans.se opisuje, że Oliver Berntzon, w Polsce ścigający się dla Moonfin Malesy Ostrów, jest sceptyczny co do faktu, że odbywa się tak wiele meczów treningowych, w których seniorzy rywalizują w dwóch lub trzech wyścigach testując sprzęt, a pod taśmą z nimi stają juniorzy, którzy jadą "na pełen gaz".

- To już chyba trzeci senior, który doznał kontuzji po zderzeniu z juniorem, tylko w ostatnim tygodniu. To przykre, to część tego sportu, ale mimo wszystko szkoda - mówi Berntzon.

Tai Woffinden zanotował upadek w 7. wyścigu sparingu w Krośnie. W pierwszym łuku było bardzo ciasno i sczepił się motocyklami z Bartoszem Bańborem i Franciszkiem Majewskim. Obaj juniorzy wrócili do parkingu o własnych siłach, ale w jego przypadku niestety było to niemożliwe.

Służby miały trudności z wydostaniem go spod bandy, a po długotrwałej interwencji na torze został przetransportowany helikopterem do szpitala w Rzeszowie. Nieoficjalnie wiadomo, że u żużlowca doszło do złamania kości udowej, kilkunastu żeber, łokcia w wielu miejscach, a także pęknięcia kręgów kręgosłupa.

Komentarze (11)
avatar
eeloo
31.03.2025
Zgłoś do moderacji
16
3
Odpowiedz
Bzdurą kompletną jest opinia,że sparingi to zło. Przecierz każdy zawodnik z profesjonalnym podejściem, wie, że im więcej jazd tym lepsze wejście w sezon. Krytycy sparingów, to sknerusy, którym Czytaj całość
avatar
AngryWolf
31.03.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
avatar
maraska
31.03.2025
Zgłoś do moderacji
7
0
Odpowiedz
a było nie wprowadzać tłumików 
avatar
MATES__UL
31.03.2025
Zgłoś do moderacji
11
2
Odpowiedz
Czym będzie się różnić wypadek w meczu ligowym od tego w sparingu czy jakimś turnieju ? Chyba tylko stawką za pkt... 
avatar
steffen
31.03.2025
Zgłoś do moderacji
13
3
Odpowiedz
Po co w ogóle jeździć. Wirtualnie niech się ścigają, będzie bezpieczniej. 
Zgłoś nielegalne treści