Z powodu kontuzji Mateuszowi Dulowi uciekło kilka spotkań Metalkas 2. Ekstraligi. 22-latek ostatecznie na zapleczu PGE Ekstraligi zaprezentował się w 49 wyścigach, w których wywalczył 38 punktów i 9 bonusów. Ze średnią biegową 0,959 wyprzedził zaledwie trzech zawodników - Jespera Knudsena (0,898), Kacpra Teskę (0,759) i Miłosza Wysockiego (0,642).
"To nie był łatwy sezon. Przejście na wiek zawodnika U24 pokazało mi wiele wyzwań, ale jednocześnie wiele mnie nauczyło. Już wiem, co muszę zrobić, by w przyszłym sezonie było więcej jazdy, a przede wszystkim, bym mógł dawać Wam jeszcze więcej radości swoją postawą na torze. Mam plan i jestem pełen motywacji, by wrócić silniejszy" - napisał żużlowiec w mediach społecznościowych.
Zawodnik podziękował za wsparcie, jakie otrzymał od wszystkich związanych z #OrzechowaOsada PSŻ-em Poznań - począwszy od działaczy, przez trenera i kibiców. Jak sam przyznał półfinały z Innpro ROW-em Rybnik były dla niego wyjątkowo ważne, bo zdecydował się wrócić na tor po kontuzji, przyspieszając proces rehabilitacji.
"Zrobiłem to, by pomóc drużynie i dać z siebie wszystko, co mogłem w tym momencie. Teraz jednak przyszedł czas, by skupić się na dokończeniu rehabilitacji i pełnym powrocie do zdrowia" - dodał żużlowiec.
"Jeździć dla Was to była prawdziwa przyjemność i ogromny zaszczyt. Wasze wsparcie, doping i energia na każdym meczu dodawały mi skrzydeł. To właśnie dla takich chwil uprawia się ten sport" - przyznał na koniec.
ZOBACZ WIDEO: Ogromny budżet Texom Stali. "Jak będzie trzeba, to go podwoimy"