Martyna Kubka początkiem marca świętowała drugi sukces w karierze. 23-latka wygrała turniej rangi ITF w niemieckim Leimen. Późniejsze starty nie ułożyły się po jej myśli, a szansa na zanotowanie kolejnego dobrego wyniku pojawiła się w zmaganiach tej samej rangi w Nantes. Polka w meczu otwarcia wyeliminowała rozstawioną z "szóstką" Julię Awdiejewą.
W drugiej rundzie nasza zawodniczka trafiła na reprezentantkę gospodarzy, Harmony Tan. Notowana o ponad 100 miejsc wyżej w rankingu WTA Francuzka nie notowała ostatnio dobrych występów, co mogło być szansą dla naszej zawodniczki.
ZOBACZ WIDEO: Były kadrowicz stworzył niesamowitą grę. Siatkówka bez wstawania z kanapy
Początek tego pojedynku był niezwykle emocjonujący. Dość stwierdzić, że pięć pierwszych gemów kończyło się przełamaniami, po wyrównanej walce. O jedno więcej zanotowała Francuzka, która później przejęła kontrolę na korcie. Tan wygrała łącznie cztery ostatnie gemy, notując czwarte przełamanie i triumfując 6:2.
Francuzka utrzymała solidny poziom również w drugiej odsłonie, a Polka niestety nie była w stanie dotrzymać jej kroku. Zawodniczka gospodarzy wygrała cztery pierwsze gemy, a Kubka dopiero w piątym była w stanie przerwać jej serię i obronić serwis.
Był to jednak chwilowy przebłysk, bowiem do końca meczu na korcie górowała Tan. Finalnie zakończyła spotkanie przełamaniem do zera i wygrała 6:1, meldując się w ćwierćfinale.
II runda gry pojedynczej:
Harmony Tan (Francja) - Martyna Kubka (Polska) 6:2, 6:1