"Obym nie miał racji". Niepokojące słowa o Idze

  / Robert Prange/Getty Images i Eurosport / Na zdjęciu: Iga Świątek i Karol Stopa (w kółeczku)
/ Robert Prange/Getty Images i Eurosport / Na zdjęciu: Iga Świątek i Karol Stopa (w kółeczku)

Od triumfu w wielkoszlemowym Roland Garros 2024 Iga Świątek nie jest w stanie osiągnąć finału zawodów głównego cyklu. Dyspozycją Polki martwią się eksperci i fani. - Sukcesów już nie ma, więc stres robi się coraz większy - mówi "Faktowi" Karol Stopa.

W tym artykule dowiesz się o:

W ostatnich miesiącach Iga Świątek regularnie dochodzi do ćwierćfinałów czy półfinałów ważnych zawodów w kobiecym tourze, ale brakuje jej spektakularnych sukcesów. Do tego na korcie coraz częściej można zaobserwować oznaki frustracji i niezadowolenia. W efekcie coraz więcej mówi się o sytuacji na linii tenisistka - sztab trenerski.

Świątek oficjalnie poinformowała, że nie weźmie udział w turnieju kwalifikacyjnym do Pucharu Billie Jean King 2025. 23-latka zrobi sobie przerwę, po czym rozpocznie przygotowania do gry na ceglanej mączce. Już w połowie kwietnia czeka ja występ w halowej imprezie WTA 500 w Stuttgarcie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła

Mączka to nawierzchnia, na której Polka osiągała największe sukcesy. Teraz jednak pojawia się dodatkowa presja. Jest ona związana z obroną punktów za zeszłoroczne triumfy w Madrycie, Rzymie i Rolandzie Garrosie. Każda porażka będzie więc oznaczać pomniejszenie dorobku punktowego, co mogą wykorzystać niżej notowane rywalki od aktualnej wiceliderki rankingu WTA.

Znany komentator Karol Stopa obawia się o dyspozycję Świątek na mączce. - Coś jej się w głowie kotłuje. Rozmawiałem już z kilkoma trenerami i wszyscy mówią, że jeżeli ten proces będzie postępował, to i na ziemi będą wywrotki. Obym nie miał racji, ale to wisi jej nad głową. Świątek gra na najwyższych obrotach, ale sukcesów już nie ma, więc stres robi się coraz większy - powiedział w rozmowie z "Faktem".

Kibice i eksperci nie mają wątpliwości, że podczas gdy Świątek nie może wejść na wyższy poziom, to swoją szansę wykorzystują inne tenisistki. Numerem 1 sezonu 2025 po triumfie w Miami została Aryna Sabalenka. Wcześniej z bardzo dobrej strony pokazały się Madison Keys (mistrzyni Australian Open) czy Mirra Andriejewa (mistrzyni z Dubaju i Indian Wells).

- Już wcześniej zauważyłem, że Iga bardzo długo była przekonana, że odbija piłki najmocniej ze wszystkich. Tymczasem z miesiąca na miesiąc okazuje się, że tych mocno bijących jest coraz więcej - stwierdził Stopa.

Komentarze (23)
avatar
k 53 GKM
2 h temu
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
..IGA wyjdz z tego zakletego KREGU...Nie zal Ci KARIERY i tego praktycznie tenisowego calego zycia?. Ta Kobieta ,przyjaciolka powierniczka Cie zniszczy...Ojca nie widac od dawna NIGDZIE..Zapewn Czytaj całość
avatar
droper
4 h temu
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Iga zawsze ma problem z tym pierwszym serwisem, czy tego nie można wyćwiczyć? 
avatar
k 53 GKM
6 h temu
Zgłoś do moderacji
6
0
Odpowiedz
Witam..Krotko bez zlosliwosci..IGA..bierz przyklad z SABALENKI.Radosna, niczego/nikogo nie ukrywa..A bedziesz sie budzic rano z czysta/wypoczeta glowa i z energia bedziesz wychodzic na KORT.... Czytaj całość
avatar
Adam Miazga
6 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Może to faktycznie tylko półfinały. Tylko i aż. 
avatar
Luckyluke
7 h temu
Zgłoś do moderacji
3
3
Odpowiedz
Swoje już wygrała...była wielka zawodniczka.. .teraz niech wyjdzie za Dariusza i wyjedzie na bahama 
Zgłoś nielegalne treści