Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski po raz ostatni wzięli udział w turnieju rangi ATP w lutym. Na hali w Marsylii wygrali wówczas jedno spotkanie, by później odpaść w ćwierćfinale. Następnie wystąpili w kilku zmaganiach na nawierzchni ziemnej i wywalczyli w tym czasie tytuł w Challengerze w Cordobie. Teraz Polacy zdecydowali się na start w turnieju ATP 250 w Bukareszcie.
W meczu otwarcia nasi tenisiści trafili na Mariusa Copila i Lucę Predę, czyli rumuńską mieszankę doświadczenia z młodością. Duet gospodarzy otrzymał "dziką kartę" od organizatorów i po raz pierwszy połączył siły. Doświadczenie mogło więc przemawiać na korzyść Polaków.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła
Początek spotkania upłynął pod znakiem utrzymywanych podań. Choć w trzecim gemie Drzewiecki i Matuszewski mieli szansę na przełamanie, nie zdołali jej wykorzystać. Takich problemów w szóstym gemie nie mieli rywale, którzy już pierwszego break pointa zamienili na przełamanie, dzięki czemu wyszli na 4:2.
Już po chwili Polacy mogli odrobić stratę, ale ponownie rumuńscy tenisiści skutecznie się wybronili. Do końca seta oba duety utrzymywały podania, co przełożyło się na zwycięstwo duetu Copil/Preda 6:3.
Otwarcie drugiej partii było świetne w wykonaniu naszego duetu. Polacy do utrzymywanych podań dołożyli przełamanie w drugim gemie, co dało im prowadzenie 3:0. Niestety rywale od razu odpowiedzieli taką samą serią i doprowadzili do remisu. Kolejne gemy padały łupem podających i choć w dziesiątej odsłonie Drzewiecki i Matuszewski mieli piłkę setową, nie zdołali jej wykorzystać.
Wyrównana gra doprowadziła do tie-breaka. Po wyrównanym początku kontrolę na korcie przejęli rywale, którzy nie oddali jej już do końca. Copil i Preda wygrali 7-3 i zameldowali się w ćwierćfinale zmagań w Bukareszcie.
I runda gry podwójnej:
Marius Copil (Rumunia, WC) / Luca Preda (Rumunia, WC) - Karol Drzewiecki (Polska) / Piotr Matuszewski (Polska) 6:3, 7:6(3)