Dymisja Makowskiego? Ma dość "układów"

Wpływ menedżerów na zachowanie polskich siatkarek paraliżuje normalną pracę. Kadrę narodową przejmie wkrótce mistrz olimpijski?

W tym artykule dowiesz się o:

Jak udało nam się potwierdzić w kilku źródłach, w czwartek w siedzibie Polskiego Związku Piłki Siatkowej odbyło się spotkanie Piotra Makowskiego z działaczami. Oficjalnej informacji PZPS nie wydał. Być może dlatego, że rzecznik prasowy, Janusz Uznański, przebywa na urlopie. Głównym tematem były oczywiście słowa Anny Werblińskiej, która w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” zaatakowała selekcjonera, podważyła jego umiejętności i oskarżyła, że nie pojawia się na meczach ligowych. - Grałyśmy mecz w Bydgoszczy, gdzie trener mieszka, i też go nie widziałyśmy. Nie dzwonił, nie pisał, nie odzywał się. Jeden wielki znak zapytania - powiedziała.

Makowski, o czym działacze doskonale wiedzą, przypomniał, że nie mógł być na meczu Pałac - Chemik, bo w tym czasie przebywał w USA. To był wyjazd służbowy podczas którego selekcjoner rozmawiał z wieloma znanymi postaciami światowej siatkówki (Hugh McCutcheon, Karch Kiraly). Uczestniczył również w kilku konferencjach, nawiązywał współpracę w miejscowymi ośrodkami siatkarskimi. Trener uspokajał, że wszystkie spotkania ligowe są nagrywane i potem je analizuje.
[ad=rectangle]
Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy te wyjaśnienia uspokoiły nerwową atmosferę, bo z naszych informacji wynika, że zdania są mocno podzielone. Jest grupa osób, które chcą odejścia trenera, inni stają za nim murem i chcą nawet dyskwalifikacji Werblińskiej. Dyskusja jest gorąca. Trwać będzie jeszcze przez kilka dni. W przyszłym tygodniu zostało zaplanowane kolejne spotkanie z Makowskim.

Być może Piotr Makowski sam zrezygnuje z pracy z reprezentacją. Mocno się nad tym zastanawia. Wtedy zostałby rozpisany konkurs na to stanowisko. Faworyt wielu fachowców to obecny opiekun Chemika Police - Giuseppe Cuccarini. Problem jednak tkwi w tym, że Włoch jest dość mocno związany z jednym ze znanych menedżerów siatkarskich. To z kolei może oznaczać, że inni agenci namówią część najlepszych zawodniczek, aby odmówiły współpracy z tym szkoleniowcem. Wpływy menedżerów w siatkówce kobiet są bardzo niepokojące. O czym działacze PZPS zdają sobie sprawę i z czym chcą walczyć.

Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie kogoś spoza układów. Wspomniany już powyżej Hugh McCutcheon jest pod tym względem idealnym kandydatem. Ma również wielkie sukcesy - m.in. złoto olimpijskie. Nowozelandczyk raz już jednak przegrał wyścig o posadę trenera reprezentacji Polski - z Raulem Lozano rywalizował o przejęcie męskiej kadry. Na razie trudno wyrokować, czy zdecydowałby się na drugie podejście do pracy w naszym kraju.

Komentarze (64)
Jg2
27.01.2015
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
MAKOWSKI WYNOCHA!!! 
avatar
Paweł Kasprowski
24.01.2015
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Uważam, że Makowski to dobry trener, który trafił na kiepską sytuację. Zawodniczki uznały, że na kadrze kariery nie zrobią (może zresztą agenci im to doradzili). Jego plusem jest to, że ograł m Czytaj całość
avatar
Todd
23.01.2015
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze, rozwiązać tą śmieszną kadrę Polski i zawodniczki będą zadowolone bo nikt nie będzie ich zmuszał by grały dla reprezentacji. wystarczy już tego cyrk Czytaj całość
Jg2
23.01.2015
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Sedno sprawy to nie Werblińska(drużyna żeńska) i nie Makowski, który zgodził się przyjąć rolę marionetki nieświadomie.
To są właściwie ofiary polityki zapuszkowanego prezesa.
Całe zło to prezes
Czytaj całość
avatar
Lilith02
23.01.2015
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
Najwyższy czas by podjął tą decyzję, jeżeli zależy mu choć trochę na kobiecej siatkówce to jego decyzja może tylko pomóc w odbudowie tej kadry. Został trenerem przez wszechobecne kolesiostwo w Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści