W tym artykule dowiesz się o:

Finalista poprzedniej edycji Ligi Mistrzów Juventus Turyn jest za burtą już przed ćwierćfinałem obecnej. Za burtą są zarazem wszyscy przedstawiciele Włoch. Dla Italii to smutny dzień, ale może być dumna z postawy Starej Damy w dwumeczu z Bayernem Monachium. Gola na 2:2, który pozbawił ją awansu po regulaminowym czasie, straciła dopiero w doliczonym czasie. Doszło do dogrywki, w której Bawarczycy doprowadzili do wyniku 4:2. Jak komentują niecodzienne widowisko media we Włoszech?

"Bianconeri byli na skraju, by awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ich występ w Monachium był do czasu arcydziełem. Pierwsza połowa była wielka w wykonaniu Juventusu, a z Moratą w składzie nie żałował nieobecności kontuzjowanych. Wystarczy spojrzeć na sposób, w jaki wyszedł na prowadzenie 2:0. Feralna 90. minuta i bramka Thomasa Muellera przechyliła szalę na stronę Bayernu" - relacjonuje Corriere dello Sport.
Zobacz wideo: #dziejesiewsporcie: piłkarska afera w Czechach

"Juventus był jak z gwiazd do czasu, ale to nie wystarczyło. Bayern wygrał 4:2 w dogrywce po szalonym pościgu" – relacjonuje La Stampa. "70 minut Juventusu w Monachium było jak z jego snów, ale później nieubłaganie pogrążał się w rozczarowaniu. Iluzja skończyła się, a zaczął ustępować pola drużynie Guardioli".

"Juventus pożegnał się z Ligą Mistrzów pobity 2:4 przez Bayern w dogrywce, ale przede wszystkim w 20 minutach przed końcem regulaminowego czasu. Do tego momentu Stara Dama była idealna. Z niezwykłym Alvaro Moratą i grą zespołową mimo osłabień. Bayern cierpiał na boisku. Po pięciu minutach przegrywał po golu Paula Pogby, a następnie Juventus podwoił przewagę po akcji Moraty zakończonej przez Juana Cuadrado. Decydujące gole dla gospodarzy zdobyli rezerwowi, a turyńczykom pozostał tylko żal" - ubolewa metronews.it.

La Gazetta dello Sport podkreśla, że Juventus walczył dzielnie w Monachium, a punktem zwrotnym rewanżu była bramka Thomasa Muellera na koniec regulaminowego czasu. "Niemiecki gigant podniósł się po fatalnej pierwszej połowie. Bianconeri wykonali taktyczny majstersztyk przez 45 minut, a ich pojedynek był fascynujący, choć przystąpili do niego bez Chielliniego, Marchisio i Dybali. Do składu wskoczył Alvaro Morata, ale opuścił boisko w drugiej połowie i nie był w stanie dalej prowadzić swojego zespołu."

"Aplauz. Wielki mecz, wielka duma, wielkie serce" – chwali dziennikarz Fabrizio Bocca na swoim blogu w portalu repubblica.it. Juventus zdobywał serca przez 180 minut dwumeczu. Bayern był lepszy na jego początku i zwłaszcza w końcówce. Musimy zdjąć przed nim czapkę, bo gra dalej w Lidze Mistrzów. Neuer, Mueller, Lewandowski, Coman, Lahm to nie są przypadkowi piłkarze."