Przełamanie Lecha! Dwa gole w Poznaniu

PAP / Jakub Kaczmarczyk / Lech Poznań - Korona Kielce
PAP / Jakub Kaczmarczyk / Lech Poznań - Korona Kielce

Lech Poznań wykonał swoje zadanie. "Kolejorz" przed własną publicznością pokonał Koronę Kielce 2:0. Gole dla gospodarzy zdobywali Ali Gholizadeh oraz Mikael Ishak.

Przed meczem trener Niels Frederiksen powiedział, że w starciu z Koroną Kielce jego drużyna chce pokazać sportową złość i zareagować wyraźnie na dwie ostatnie porażki. Punkty udało się zdobyć, choć trudno było znaleźć w grze Lecha Poznań elementy piłkarskiego buntu i poświęcenia.

Być może wpłynęła na to także sytuacja zdrowotna w szeregach "Kolejorza", bo krótko przed meczem urazy wykluczyły z gry Antonio Milicia i Radosława Murawskiego. Wiadome było, że zabraknie także pauzującego za kartki Afonso Sousy. Trener zdecydował się tak zamieszać składem, że w wyjściowej jedenastce znalazło się nawet miejsce dla młodzieżowców - Kornela Lismana oraz Wojciecha Mońki.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!

Korona zagrała w dobrze już znanym ofensywnym stylu, a to jedynie sprzyjało gospodarzom, którzy potrzebowali przełamania. Ilekroć goście odwiedzali pole karne Lecha, niebiesko-biali mogli wyruszyć z kontratakiem, korzystając z wolnych przestrzeni. Sami też kreowali sporo okazji po atakach pozycyjnych.

"Kolejorz" skutecznie wykorzystał moment, w którym Korona dużo bardziej otworzyła się w pierwszej połowie. Wówczas akcję zapoczątkował przyspieszającym zagraniem Antoni Kozubal. Ali Gholizadeh zagrał krótko i technicznie z Patrikiem Walemarkiem, a następnie znalazł się w samym środku pola karnego, gdzie posłał delikatny strzał po ziemi w kierunku bocznej siatki.

Patrik Walemark oprócz asysty miał zdecydowanie chrapkę na kolejne trafienia przeciwko "Koroniarzom", wszak w pierwszym meczu z tym rywalem udało mu się zdobyć hat-tricka. Do Szweda należał przede wszystkim początek drugiej połowy, gdy dwukrotnie był niewiarygodnie blisko zdobycia swojego gola. W jednej sytuacji zabrakło milimetrów, w drugiej bramkarzowi pomógł słupek.

Lechici z każdą kolejną minutą wyglądali lepiej. Ba! Można powiedzieć, że grali "po swojemu", choć zawodziła skuteczność lub decyzyjność w kluczowych fragmentach.

Spóźniony w swoich szarżach bywał Kornel Lisman, a w dogodnych sytuacjach nie udało się podwyższyć wyniku Michałowi Gurgulowi lub Danielowi Hakansowi. Przy strzale fińskiego skrzydłowego bardzo dobrze zachował się Pau Resta, wybijając piłkę sprzed linii bramkowej.

Spokój przyniosła "Kolejorzowi" kolejna fantastyczna akcja Patrika Walemarka, który mimo wielu prób do bramki nie trafił, ale za to znakomitym podaniem prostopadłym wypuścił Mikaela Ishaka sam na sam z Rafałem Mamlą. Kapitan Lecha nie mógł tego skończyć inaczej, aniżeli swoim 16. trafieniem w tym sezonie.

Poznaniacy mają na pewno jeszcze sporo elementów do poprawy, ale po sobotnim wieczorze mogą cieszyć się z potrzebnego przełamania i chwilowym awansie na pozycję wicelidera tabeli.

Lech Poznań - Korona Kielce 2:0 (1:0)
1:0 - Ali Gholizadeh 30'
2:0 - Mikael Ishak 83'

Składy:

Lech: Bartosz Mrozek - Rasmus Carstensen, Wojciech Mońka, Bartosz Salamon, Michał Gurgul - Filip Jagiełło (79. Bryan Fiabema), Antoni Kozubal, Ali Gholizadeh (79. Dino Hotić) - Patrik Walemark (85. Joel Pereira), Mikael Ishak, Kornel Lisman (71. Daniel Hakans).

Korona: Rafał Mamla - Miłosz Trojak, Bartłomiej Smolarczyk, Pau Resta - Hubert Zwoźny (62. Wiktor Długosz), Martin Remacle, Nono (79. Miłosz Strzeboński), Marcel Pięczek (39. Jakub Konstantyn) - Pedro Nuno (62. Dawid Błanik), Mariusz Fornalczyk, Adrian Dalmau (79. Jewgienij Szykawka)

Żółte kartki: Gholizadeh (Lech) - Resta, Trojak, Fornalczyk, Strzeboński (Korona)

Sędzia: Karol Arys (Szczecin)

Komentarze (6)
avatar
dar133
1 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
takich sędziów powinno się dożywotnio dyskwalifikować , a tych z waru wysłać na Białoruś , czerwień i karny za faul bramkarza Lech to tylko połowiczna kara , bo komisja ligi powinna wymierzyć b Czytaj całość
avatar
Ires
7 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
No i dobrze. Jeszcze z 5 punktów i miejsce w top 3 zapewnione ;D ale na mistrzostwo raczej nie ma szans 
avatar
zbychu59
8 h temu
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Dlaczego chwilowym awansem? Czy pismak zna już wynik dzisiejszego meczu Jagi?! 
avatar
SNEIK
16 h temu
Zgłoś do moderacji
5
2
Odpowiedz
Ciężki mecz dla Lecha.
Brawo za 3 pkt. 
avatar
Cie Wdu
16 h temu
Zgłoś do moderacji
10
5
Odpowiedz
Czy on na prawdę goli zadek strzelec pierwszego gola ?? 
Zgłoś nielegalne treści