FC Barcelona przystępowała do sobotniego meczu z Realem Betis z jasnym postanowieniem: wygrać i powiększyć przewagę w tabeli nad Realem Madryt, który sensacyjnie przegrał z Valencią.
Zaczęło się idealnie z perspektywy Barcy. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 7. minucie, strzelając gola po pięknej akcji. Ferran Torres zagrał idealnie do Gaviego, a ten zakończył wszystko niczym rasowy napastnik.
Mówiąc żartobliwie - tak musi grać w następny czwartek Jagiellonia, jeśli myśli o wyeliminowaniu ekipy z Andaluzji w Lidze Konferencji.
Betis początkowo był stłamszony, lecz po dziesięciu minutach na tablicy wyników był już remis. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego mocny strzał głową z pięciu metrów oddał Natan i Wojciech Szczęsny musiał wyciągać piłkę z siatki.
Czy Polak mógł zrobić coś więcej? Uderzenie z bliska, pod poprzeczkę, ale blisko środka bramki.
Zobacz bramkę dla Barcelony:
Zobacz gola dla Betisu:
ZOBACZ WIDEO: 41 lat na karku, ale nadal to ma! Tego gola trzeba zobaczyć