Jamie Gittens to prawdziwy powiew świeżości w drużynie Borussii Dortmund. 20-latek wystąpił dotąd w 99 meczach pierwszego zespołu BVB, strzelając 16 bramek oraz 12 razy asystując.
Nic dziwnego, że zwraca on uwagę gigantów światowego futbolu. Wśród zainteresowanych znalazła się Chelsea, o czym informuje dziennikarz The Athletic, Dawid Ornstein.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
Ale piłkarz ma być rozchwytywany także przez inne kluby. Zdaniem źródła, istnieją więc spore szanse, że w najbliższej przyszłości opuści on Signal Iduna Park.
BVB lubi stawiać na angielskie talenty we wczesnym etapie ich rozwoju. Tak było chociażby w przypadku Jadona Sancho (w 2017 roku transfer z City) czy Jude'a Bellinghama (2020 rok i jego przeprowadzka z Birmingham).
Z Gittensem było podobnie. We wrześniu 2020 roku przeniósł się on z akademii Manchesteru City do drużyny U-19 Borussii Dortmund.
W Bundeslidze zadebiutował w kwietniu 2022 roku, meldując się na murawie w meczu z Wolfsburgiem. Nie był to jednak długi występ, bo potrwał zaledwie dwie minuty.
Z każdym rozegranym pojedynkiem zdobywał jednak coraz większe zaufanie trenera, do tego stopnia, że spotkania przesiedziane na ławce rezerwowych stały się tylko nutą przeszłości.
"Transfer Markt" wycenia Anglika na 50 mln euro. Niewykluczone jednak, że w jego kontrakcie umieszczono klauzule wykupu, zwłaszcza te dot. braku awansu BVB do europejskich pucharów. A do tego niedaleka droga, Borussia zajmuje bowiem dopiero 10. miejsce w tabeli Bundesligi.