Była 18. minuta meczu Adelaide United - Sydney FC. Patryk Klimala ruszył do długiego podania, choć wydawał się być na straconej pozycji.
Nic jednak bardziej mylnego. Fatalny w skutkach błąd popełnił 20-letni bramkarz drużyny gospodarzy Max Vartuli. Wyszedł poza pole karne i fatalnie skiksował. Chciał wybić piłkę, ale trafił w nogę Klimali.
Polak to wykorzystał, wystartował do futbolówki i oddał strzał do pustej bramki.
Jak się później okazało - na tym nie poprzestał. Na początku drugiej połowy Klimala strzelił drugiego gola dla Sydney FC.
I po raz kolejny skorzystał na fatalnej pomyłce bramkarza Adelaide United, który odbił piłkę przed siebie.
Dla Klimali były to 9. i 10. gol w lidze w tym sezonie, a łącznie zdobył już 16 bramek dla tego zespołu.
Gospodarze dwukrotnie doprowadzali do wyrównania, ale w czwartej minucie doliczonego czasu decydującego gola dla zespołu z Sydney strzelił Adrian Segecic.
Zobacz pierwszą bramkę Klimali:
Zobacz drugą bramkę:
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz