"Nie popadamy w samozadowolenie". Lechia Gdańsk sprawdzi siłę Widzewa Łódź

Getty Images / Mateusz Słodkowski / Na zdjęciu: John Carver
Getty Images / Mateusz Słodkowski / Na zdjęciu: John Carver

- Nie możemy być teraz zrelaksowani i myśleć, że zrobiliśmy już swoją robotę. W dalszym ciągu zostaje nam osiem finałów - mówi trener Lechii Gdańsk John Carver. Pierwszy z nich w piątek w Łodzi (godz. 20.30).

Przed tygodniem Lechia Gdańsk rozegrała dobry mecz z Jagiellonią Białystok. Wygrała 1:0, a wyniki na innych stadionach ułożyły się w taki sposób, że biało-zieloni po długich tygodniach w końcu wydostali się ze strefy spadkowej.

- To miłe uczucie, ale musimy teraz o utrzymać. Coś takiego wpływa pozytywnie na atmosferę w szatni, natomiast nie popadamy w samozadowolenie - mówił trener John Carver na konferencji prasowej.

Zwracał uwagę, że meczem z Jagiellonią tak naprawdę Lechia jeszcze nic nie wygrała.

- Najważniejsze, że wszystko jest w naszych rękach. Najtrudniejsza praca zaczyna się teraz. Uważam, że wyjść ze strefy spadkowej jest względnie łatwo, zdecydowanie trudniej jest się utrzymać nad kreską. Nie możemy być teraz zrelaksowani i myśleć, że zrobiliśmy już swoją robotę. W dalszym ciągu zostaje nam osiem finałów - podkreśla trener Carver.

A po Jagiellonii czas na wyprawę do Łodzi na mecz z Widzewem. Trener Carver zwrócił uwagę na unikalny - jak to określił - stadion w polskich realiach. - Największym wyzwaniem będzie oswojenie się z atmosferą meczu. Trybuny są bardzo blisko boiska, co jest dość unikalne w polskiej lidze - przyznał.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!

Z czysto sportowego punktu widzenia jego zespół musi nastawić się na trudną przeprawę. Widzew notuje progres z tygodnia na tydzień, a pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera Żeljko Sopicia wypadł bardzo dobrze (2:0 w Gliwicach).

- Widzew ma nowego trenera, z nowymi pomysłami. Wygrali pierwszy mecz na wyjeździe, teraz zagrają przed własnymi kibicami i też mają sporo pozytywnej energii. Zawodnicy są mniej więcej ci sami, ale analizując uważnie ten zespół można zauważyć, że zmienili sposób gry - powiedział trener Carver.

- Dobrą rzeczą jest fakt, że Widzew chce grać w piłkę. Dla neutralnego kibica będzie to dobry mecz do oglądania - dodał.

W piątek w Łodzi nie zagra Camilo Mena, który w minionej kolejce obejrzał czwartą w tym sezonie żółtą kartkę. Prawdopodobnie zastąpi go Anton Carenko. - Camilo to zawodnik o zupełnie innej charakterystyce niż jakikolwiek inny zawodnik w naszym zespole. Musimy jednak znaleźć rozwiązanie. Jeśli byłbym teraz zawodnikiem, to walczyłbym z całych sił, by zrobić wrażenie na trenerze i pozostać w wyjściowym składzie - podsumował trener Lechii.

Początek meczu Widzew Łódź - Lechia Gdańsk w piątek o godz. 20.30.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści