Hansi Flick był bardzo zadowolony po zwycięstwie FC Barcelony nad Atletico Madryt (1:0), które zapewniło drużynie awans do finału Pucharu Króla. Flick, który prowadzi zespół do drugiego finału jako trener, podkreślił znaczenie koncentracji i nieprzewidywalności w piłce nożnej.
- Jestem bardzo szczęśliwy, to były dwie różne połowy. W pierwszej dominowaliśmy, w drugiej dobrze się broniliśmy. Wszyscy mogą być dumni z tego zespołu - powiedział Flick po meczu, cytowany przez sport.es.
Flick zaznaczył, że mimo sukcesów, drużyna nie może spocząć na laurach.
- Wiemy, że w piłce nożnej wszystko szybko się zmienia. Jesteśmy teraz bardzo szczęśliwi, ale nie możemy czuć się faworytami. Dla mnie finał nie jest teraz ważny, musimy skupić się na najbliższych meczach. Potrójna korona? Marzenia są dozwolone - dodał niemiecki szkoleniowiec.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bomba w samo okienko. To po prostu trzeba zobaczyć!
Ferran Torres, który zastąpił w składzie Roberta Lewandowskiego i zdobył decydującego gola, został pochwalony przez Flicka za swoją formę. - Ferran zagrał, bo świetnie spisywał się w poprzednich meczach Pucharu. Każdy zawodnik jest na wysokim poziomie, co jest dla nas kluczowe - podsumował trener.
Po raz ostatni Katalończykom udało się zdobyć potrójną koronę w 2015 roku. Trenerem zespołu był wtedy Hansi Flick, a na boisku rządzili Leo Messi, Luis Suarez, Neymar czy Andres Iniesta. Był to także ostatni sezon Xaviego w roli piłkarza Blaugrany.
FC Barcelona po zwycięstwie 5:4 w dwumeczu z Atletico zameldowała się w finale Pucharu Króla. Tam dojdzie do hitowego starcia z Realem Madryt, czyli słynnego El Clasico. Walkę o to trofeum zaplanowano na sobotę 26 kwietnia.