Pierwotnie mecz o Superpuchar Polski miał odbyć się w lipcu minionego roku, ale po długich perturbacjach został przeniesiony na środę (2 kwietnia). Zanim wybrzmiał pierwszy gwizdek, Jagiellonia Białystok była uznawana za zdecydowanego faworyta w spotkaniu z Wisłą Kraków.
Trybuny świeciły pustkami, ale zdecydowaną przewagę na trybunach mieli sympatycy "Białej Gwiazdy". Kibice Jagiellonii postanowili natomiast zbojkotować mecz rozgrywany w Warszawie. Pojedyncze osoby w żółto-czerwonych barwach pojawiły się na stadionie.
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz
Aktualni mistrzowie Polski wysunęli się na prowadzenie po 14 minutach tej rywalizacji. Wtedy Darko Churlinov odnalazł się w polu karnym i po jego strzale Patryk Letkiewicz sparował piłkę słupek.
Miki Villar podłączył się do akcji i wpakował piłkę do pustej bramki. Celebracja skrzydłowego Jagiellonii była umiarkowana. Hiszpan w ten sposób chciał okazać szacunek wobec kibiców z Krakowa.
Przypomnijmy, że Villar w styczniu 2023 roku przeniósł się do Polski i przez półtora sezonu bronił barw Wisły. Przed startem rozgrywek 2024/25 został wytransferowany do Jagiellonii.