W jednym z wtorkowych meczów 30. kolejki Premier League Arsenal FC mierzył się przed własnymi trybunami z Fulham FC. Gospodarze ostatecznie wygrali 2:1.
Jakub Kiwior rozpoczął to spotkanie na ławce rezerwowych. Polak zameldował się na placu gry już w 16. minucie, gdy kontuzji doznał Gabriel Magalhaes - podstawowy stoper "Kanonierów".
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
Anglicy ocenili Kiwiora
25-latek za swój występ został dość surowo oceniony przez angielskie media. "The Sun" przyznał mu "piątkę" w dziesięciopunktowej skali. Równie słabą notę wśród piłkarzy Arsenalu otrzymali tylko Martin Odegaard i Leandro Trossard.
"Gabriel Martinelli błyszczy przeciwko Fulham, ale Jakub Kiwior zawodzi po kontuzji Gabriela" - tak tytułuje swój artykuł brytyjski tabloid. Potem padają jeszcze mocniejsze słowa pod adresem reprezentanta Polski.
"Zawsze trudno jest zastąpić jednego z najlepszych obrońców ligi, ale Kiwior w ogóle nie zrobił nic, by zaimponować trenerowi. W drugiej połowie niedbale stracił piłkę, co dało okazję Adamie Traore. Ten na szczęście dla Polaka uderzył bardzo niecelnie" - krytykuje jego występ "The Sun".
"Był częściowo winny temu, że Rodrigo Muniz został kompletnie bez opieki przy swoim niecelnym strzale głową w 80. minucie – po raz kolejny uratowała go nieskuteczność rywali. Z każdym kolejnym meczem coraz wyraźniej widać, że reprezentant Polski po prostu nie prezentuje poziomu wymaganego w Arsenalu" - spuentowano jego występ.
Taką samą ocenę Kiwiorowi przyznał angielski oddział serwisu goal.com. Była to najniższa nota wśród wszystkich piłkarzy Arsenalu. "Stracił piłkę na rzecz Traore w groźnej sytuacji" - napisano.
Nieco łaskawsza dla Polaka była redakcja football.london.com, która przyznała mu "szóstkę".
"Wchodząc na boisko w miejsce kontuzjowanego Gabriela Magalhaesa, Jakub Kiwior miał okazję, by pokazać się jako jego potencjalny zastępca. Dobrze zaprezentował się w jednej z pierwszych akcji, skutecznie zatrzymując szybkiego Adamę Traore, co na chwilę uspokoiło obawy. Jednak w podobnej sytuacji w drugiej połowie popełnił błąd, który dał Hiszpanowi okazję do zdobycia gola" - podsumowano jego grę.
Kiwior taką samą notę otrzymał od serwisu standard.co.uk. "Spisał się dobrze na środku obrony po wejściu na boisko, choć Fulham zdobyło bramkę w doliczonym czasie gry"
Tak samo oceniono większość bloku defensywnego Arsenalu. Wyróżniono jedynie Jurriena Timbera, który zdaniem redakcji zasłużył na "ósemkę".
Dodajmy, że we wtorek Kiwior zagrał w Premier League po raz pierwszy od 14 grudnia ubiegłego roku. Reprezentant Polski w tym sezonie wystąpił w 18 meczach Arsenalu we wszystkich rozgrywkach. Na boisku spędził łącznie 1075 minut. W tym czasie zapisał na swoim koncie dwie asysty, obejrzał też jedną żółtą kartkę.
To najgorszy szmatławiec, obok daily mail(albo jak Angole mówią daily hail), w Anglii. Do tego pro Brexit, nic więcej nie trzeba dodawać.