Matty Cash wystąpił jak do tej pory w 15. spotkaniach w reprezentacji Polski. Obrońca cieszył się uznaniem w oczach Czesława Michniewicza, który zabrał go m.in. na mundial w Katarze w 2022 roku. Pod wodzą nowego selekcjonera, Michała Probierza, 27-latek dostał z kolei szanse tylko w dwóch spotkaniach.
Po raz ostatni w marcu 2024 roku, w półfinale baraży do Euro 2024 i wygranym 5:1 meczu z Estonią. Cash spędził wówczas na murawie 11 minut. Od tego momentu zawodnik Aston Villi nie otrzymał powołania od trenera kadry.
Nieobecność obrońcy w narodowych barwach jest szeroko komentowana przez piłkarskich ekspertów. Do tego tematu niejednokrotnie odnosił się również sam Probierz, który obalał doniesienia o niechęci do 27-latka. Po raz kolejny zrobił to w programie Prawda Futbolu.
ZOBACZ WIDEO: Wykonał sprint przez połowę boiska. Tak pracuje ochroniarz Messiego
- Wrócę do tematu Matty’ego Casha i go zamknę po raz kolejny. Przed każdym zgrupowaniem Matty Cash miał kontuzję. Trzeba też pamiętać, że kluby nie są tak chętne, żeby nagle puszczać kontuzjowanych zawodników. Ja przed nim nie mam zamkniętej kadry - skwitował selekcjoner naszej drużyny narodowej.
Reprezentacja Polski pierwsze mecze w tym roku zagra w marcu. Rozpocznie wówczas walkę o udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata. Najpierw Biało-Czerwoni zmierzą się z Litwą (21.03), a później z Maltą (24.03). O tym, czy Cash dostanie szansę od Probierza, przekonamy się niedługo. Obecnie obrońca boryka się jednak z kolejną kontuzją, a jego powrót do gry planowany jest na koniec miesiąca.
Meczy reprezentacji za Pana Probierza nie idzie oglądać...!