Polak w debiucie nie zatrzymał FC Liverpoolu

PAP/EPA / PAP/EPA/ADAM VAUGHAN / Jakub Stolarczyk ma za sobą debiut w Premier League
PAP/EPA / PAP/EPA/ADAM VAUGHAN / Jakub Stolarczyk ma za sobą debiut w Premier League

Debiutujący w Premier League Jakub Stolarczyk na Anfield Road, w meczu Liverpoolu z Leicester, zaprezentował się z dobrej strony. Niespodzianką pachniało, ale do niej nie doszło. The Reds wygrali 3:1.

Liverpool po porażce Chelsea mógł powiększyć przewagę nad wiceliderem. Rywal Leicester ma swoje problemy, dwa ostatnie spotkania ligowe przegrał. Zgodnie z zapowiedziami Ruuda van Nistelrooy'a, w bramce Lisów zagrał, debiutujący w Premier League, Jakub Stolarczyk, który zastąpił niepewnego ostatnio między słupkami Danny'ego Warda. Uraz leczy podstawowy bramkarz Mads Hermansen.

Polak po raz pierwszy musiał interweniować już w 4. minucie, kiedy intuicyjnie odbił strzał z ostrego kąta Mohameda Salaha. Chwilę później zapachniało sensacją. Po szybkiej akcji gości z lewej strony dogrywał Stephy Mavididi, piłkę przejął Jordan Ayew i płaskim strzałem przy słupku z ok. dziesięciu metrów pokonał Alissona.

Przegrywając gospodarze atakowali, jednak kreowali niewiele okazji na doprowadzenie do remisu. Stolarczyk miał niewiele pracy. Bramkarz miał sporo szczęścia, kiedy w 25. minucie głową uderzał Andrew Robertson. Piłka odbiła się od słupka. Po chwili Stolarczyk dość szczęśliwie interweniował.

W końcówce premierowej odsłony przewaga lidera Premier League była niemal miażdżąca. W 45. minucie Lisom kolejny raz pomogło obramowanie bramki. W poprzeczkę uderzył Salah. Gol dla The Reds padł chwilę później. Kapitalny strzał z okolic narożnika pola karnego oddał Cody Gakpo! Stolarczyk był bez szans.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Kuriozalna sytuacja w szkockiej League Two

Po przerwie gospodarze ruszyli do zdecydowanego natarcia i plony mogli zbierać już po czterech minutach. Wówczas z prawej strony dogrywał Alexis Mac Allister, a Cody Gakpo pewnie uderzył do siatki z siedmiu metrów.

Goście długo nie potrafili się odgryźć Liverpoolowi, ale po godzinie gry mogli niespodziewanie wyrównać. Po płaskim dograniu z lewej strony Stephy'ena Mavididiego w wyśmienitej sytuacji skiksował Patson Daka. Snajper do bramki miał siedem metrów.

Dwie minuty później miejscowi powinni zapewnić sobie większy spokój. Salah zagrał do Darwina Nuneza, ale Stolarczyk kapitalną interwencją utrzymał gości w meczu. Polak odbił ręką strzał z ośmiu metrów.

W 68. minucie w zamieszaniu Gakpo wpakował piłkę do bramki. Analiza sytuacja trwała dość długo, ostatecznie sędzia dopatrując się spalonego gola nie uznał.

Lider Premier League w końcówce oszczędzał siły. W 82. minucie Salah zamknął mecz! Egipcjanin w polu karnym znalazł miejsce do uderzenia w kierunku dalszego słupka. Stolarczyk niewiele był w stanie zdziałać!

Podopieczni Arne Slot bez większych problemów dowieźli dwubramkowe prowadzenie. W tabeli gracze The Reds nad Chelsea mają już siedem punktów przewagi.

Liverpool FC - Leicester City 3:1 (1:1)
0:1 - Jordan Ayew 6'
1:1 - Cody Gakpo 45+1'
2:1 - Curtin Jones 49'
3:1 - Mohamed Salah 82'

Składy:

Liverpool FC: Alisson - Trent Alexander-Arnold, Joe Gomez, Virgil van Dijk, Andrew Robertson (86' Kostas Tsimikas) - Ryan Gravenberch (86' Wataru Endo), Alexis Mac Allister (90+2' Harvey Elliott) - Mohamed Salah, Curtis Jones (77' Dominik Szoboszlai), Cody Gakpo - Darwin Nunez (77' Diogo Jota).

Leicester City: Jakub Stolarczyk - James Justin, Conor Coady (90+5' Caleb Okoli), Jannik Vestergaard, Victor Kristiansen - Boubakary Soumare, Harry Winks (64' Oliver Skipp) - Jordan Ayew, Bilal El Khannous (64' Facundo Buonanotte), Stephy Mavididi (87' Bobby Reid) - Patson Daka.

Żółte kartki: Gomez, Robertson, Szoboszlai (Liverpool) oraz Ayew, Vestergaard (Leicester).

Sędzia: Darren Bond.

#DrużynaMZRPBramkiPkt
1 Liverpool FC 29 21 7 1 69:27 70
2 Arsenal FC 29 16 10 3 53:24 58
3 Nottingham Forest 29 16 6 7 49:35 54
4 Chelsea FC 29 14 7 8 53:37 49
5 Manchester City 29 14 6 9 55:40 48
6 Newcastle United 28 14 5 9 47:38 47
7 Brighton and Hove Albion 29 12 11 6 48:42 47
8 Fulham FC 29 12 9 8 43:38 45
9 Aston Villa 29 12 9 8 41:45 45
10 AFC Bournemouth 29 12 8 9 48:36 44
11 Brentford FC 29 12 5 12 50:45 41
12 Crystal Palace 28 10 9 9 36:33 39
13 Manchester United 29 10 7 12 37:40 37
14 Tottenham Hotspur 29 10 4 15 55:43 34
15 Everton 29 7 13 9 32:36 34
16 West Ham United 29 9 7 13 33:49 34
17 Wolverhampton Wanderers 29 7 5 17 40:58 26
18 Ipswich Town 29 3 8 18 28:62 17
19 Leicester City 29 4 5 20 25:65 17
20 Southampton FC 29 2 3 24 21:70 9
Komentarze (1)
avatar
Annie Lehnhardt-Kolakowski
26.12.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Skoro MU gra o utrzymanie, to niech zyje Liverpool! 
Zgłoś nielegalne treści