Asysta Arkadiusza Recy. Awanse Polaków po rzutach karnych

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Nicolo Campo / Na zdjęciu: Arkadiusz Reca
Getty Images / Nicolo Campo / Na zdjęciu: Arkadiusz Reca
zdjęcie autora artykułu

Bartłomiej Drągowski, Arkadiusz Reca, Szymon Żurkowski, Bartosz Bereszyński oraz Karol Linetty cieszyli się w poniedziałek z awansu w Pucharze Włoch. Spezia Calcio i UC Sampdoria były lepsze od rywali w konkursach rzutów karnych.

Bartłomiej Drągowski, Arkadiusz Reca i Szymon Żurkowski byli w podstawowym składzie Spezii Calcio, która zagrała na własnym stadionie z drugoligową Venezią FC. Reca asystował przy pierwszym golu Mirko Antenucciego. Spezia była dwa razy na prowadzeniu, ale traciła je i po strzale Christiana Gytkjaera w 81. minucie zrobiło się 2:2. Ten wynik po 120 minutach oznaczał konkurs rzutów karnych. Spezia była w nim lepsza 4:3, a jeden ze strzałów Joela Pohjanpalo obronił Bartłomiej Drągowski.

Bartosz Bereszyński powrócił do Sampdorii po półrocznym wypożyczeniu do Napoli. Reprezentant Polski zagrał w pierwszym meczu o stawkę Blucerchiatich po spadku z Serie A. Był zmiennikiem Mehdiego Lerisa na zakończenie drugiej połowy spotkania. Na boisku spędził obie połowy dogrywki, a następnie pomógł swoim uderzeniem w wywalczeniu awansu w konkursie rzutów karnych. Po 120 minutach w starciu Sampdorii z Sudtirolem było 1:1.

Torino FC zapewniło sobie awans golem w końcówce podstawowego czasu. Dokładnie w 85. minucie Ivan Ilić oddał uderzenie na 2:1 do bramki FeralpiSalo. Granata odwróciła wynik i pozostała w Pucharze Włoch. W jej kadrze był Karol Linetty, ale trener Ivan Jurić nie wprowadził Polaka na boisko z ławki rezerwowych.

ZOBACZ WIDEO: Nieprawdopodobne sceny. Cieszył się z gola ze środka boiska, a po chwili...

Cremonese pokazało wyższość nad FC Crotone, ale nie było to takie proste zadanie. Spadkowicz z Serie A zapewnił sobie awans dopiero strzałami Franco Vazqueza oraz Charlesa Pickela na 3:1 w dogrywce. Wcześniej na prowadzeniu było nawet FC Crotone, ale w ostatecznym rozrachunku na nic się to nie przełożyło.

Spezia Calcio - Venezia FC 2:2 k. 4:3 (1:0, 2:2, 2:2) 1:0 - Mirko Antonucci 19' 1:1 - Joel Pohjanpalo 54' 2:1 - Luca Moro (k.) 60' 2:2 - Christian Gytkjaer (k.) 81'

UC Sampdoria - Sudtirol 1:1 k. 7:6 (1:1, 1:1, 1:1) 1:0 - Mehdi Leris 17' 1:1 - Daniele Casiraghi 45'

Torino FC - FeralpiSalo 2:1 (1:1) 0:1 - Davide Di Molfetta 17' 1:1 - Mergim Vojvoda 22' 2:1 - Ivan Ilić 85'

US Cremonese - FC Crotone 3:1 pd. (1:1, 1:1, 2:1) 0:1 - Marco Tumminello 7' 1:1 - Felix Afena-Gyan 30' 2:1 - Franco Vazquez 105' 3:1 - Charles Pickel 117'

Czytaj także: Zinedine Zidane z priorytetem na przyszłość. Ten klub chce prowadzić Francuz Czytaj także: Paulo Sousa radzi sobie we Włoszech. Zapracował na nowy kontrakt?

Źródło artykułu: WP SportoweFakty