Relacja z meczu
A zatem jutro oficjalnie zapraszamy Was o 14:45 na wielki finał Pucharu Polski: Chemik Police - Developres SkyRes Rzeszów.
Sędzia nie dopuszcza do challenge'u po punkcie Agnieszki Rabki wygrywającej walkę o piłkę, co sprowokowało Michala Maska do wycieczki pod słupek sędziowski. Ale na próżno, sędzia Herbik zakończył mecz!


MVP spotkania została wybrana Agnieszka Rabka z Developresu SkyRes Rzeszów.
A zatem jutro oficjalnie zapraszamy Was o 14:45 na wielki finał Pucharu Polski: Chemik Police - Developres SkyRes Rzeszów.
Sędzia nie dopuszcza do challenge'u po punkcie Agnieszki Rabki wygrywającej walkę o piłkę, co sprowokowało Michala Maska do wycieczki pod słupek sędziowski. Ale na próżno, sędzia Herbik zakończył mecz!
Po bloku na Bidias aż huknęło. Piłka meczowa!
As Zaroślińskiej! Wraca Aleksandra Wójcik za Wawrzyńczyk.
Zdenerwowana Jelena Blagojević wzięła w swoje ręce losy tej wymiany.
Skuteczny atak Bociek! To tylko trzy punkty straty do rywala.
Błąd Zaroślińskiej, pewny blok-aut Bidias... Czyżby powtórka z rozrywki?
Sawicka złapana przez Wawrzyńczyk na wykroku w przyjęciu. Lorenzo Micelli już teraz bierze czas, by nie dopuścić do powtórki z trzeciego seta.
Witkowska myli się w polu serwisowym, wcześniej dobrze uderzała Witkowska.
Medyńska spokojnie dograła do bezbłędnej atakującej rzeszowianek.
Agata Wawrzyńczyk weszła na boisko i... została zatrzymana przez cieszącą się jak dziecko Zaroślińską-Król. Marta Wójcik na rozegraniu ŁKS-u.
Witkowska i Blagojević powiększają prowadzenie Developresu. Tym razem obejdzie się bez dramatu?
Bociek znow musiała mierzyć się z niedokładnościami i nie trafiła dobrze piłkę. Michal Masek reaguje, to dla jego zespołu set ostatniej szansy.
Teraz punktową zagrywkę dopisuje do swojego dorobku Michaela Mlejnkova.
As Agnieszki Rabki!
Bociek przestrzeliła i wylądowała po ataku po siatką między połówkami boiska.
Widowiskowa kontra łodzianek, Wójcik skierowała swoją ekspresję w kierunku rywalek.
Wciąż czekamy na trafiony challenge Lorenzo Micellego. Zaroślińska-Król w aut.
Bidias sieknęła ze skrzydła ku uciesze licznej grupy fanów ŁKS-u.
Radość ŁKS-u po aucie Blagojević, łodzianki łapie kontakt.
Efimienko trafiła w trzeci metr mimo wyraźnego odchylenia w ataku.
Tym razem Bidias nie trafiła w blok ani boisko.
Developres bronił zapamiętali wszystkich uderzeń ŁKS-u i to się zwróciło punktem Blagojević omijającej blok.
Trener Micelli uważa, że Lucie Muhlsteinova dopuściła się podwojnego odbicia, ale jego protesty trafiły w próżnię.
Pierwszy atak Wójcik wybroniony, drugi autowy.
Monika Bociek skorzystała z ogromnej wyrwy w bloku.
ŁKS doczekał się punktu po bloku na Mlejnkovej. Czeszka trochę się zacięła po niezłym drugim secie.
Wójcik walczyła z piłką wyrzuconą nad taśmę i przegrała z blokiem Developresu.
Tokarska i Ganszczyk świetnie zaczynają czwarta partię. Widzimy chyba skutki "suszarki" trener Micellego po trzecim secie.
Kamila Witkowska tonie w objęciach koleżanek po doskonałym wyskoku w bloku. Rzeszowianki mogły odetchnąć z ulgą, bo zmarnowały aż osiem piłek setowych.
Monika Bociek... jednak atak w aut. Gramy dalej.
Blok Efimienko-Młotkowskiej na środku siatki! Co tu się dzieje? Tworzy się historia Pucharu!
Atak w aut Michaeli Mlejnkovej! Przypomnijmy, było 24:16 dla Developresu!
Katarzyna Żabińska za Tokarską. Developres robi wszystko, by przerwać odwet łodzianek.
A teraz blok obiła Szczyrba!
I jeszcze raz spisuje się Zuzanna Efimienko! Chyba podwójna zmiana Lorenzo Micellego wyrzadziła więcej złego, niż dobrego.
Zaroślińska wyrzuca piłkę palcami w aut, zrobiły się tylko cztery punkty przewagi...
Z boiska schodzi duet Barakowa-Hatala.
Developres wciąż nie może skończyć tego jednego, najwazniejszego ataku. Blok Efimienko-Młotkowskiej.
Walczy ŁKS, walczy! Daria Szczyrba skończyła akcję z szóstej strefy i pokonała chaotyczny w tej akcji Developres. Kolejny czas dla Lorenzo Micellego.
Alagierska zatrzymała Tokarską i przedłużyła seta.
Autwa zagrywka Szczyrby, piłka setowa dla ekipy z Rzeszowa.
Szczyrba dobrze wprowadziła się w spotkanie.
Mądra kiwka za blok Zaroślińskiej-Król. Na boisku widzimy Darię Szczyrbę.
Czas dla trenera Micellego po asie Moniki Bociek. ŁKS zaczął nieśmiało odrabiać straty, kto wie, czy coś z tego wyniknie.
Teraz Tokarska trochę skiksowała atak ze środka.
Blagojević zripostowała zagranie Efimienko.
Agnieszka Rabka potwierdza asem serwisowym, że w metrykę nie trzeba nikomu zaglądać!
Blok na Efimienko- Młotkowskiej i chyba powoli kończymy tę część meczu.
Efimienko nie miała jakichkolwiek problemów z zablokowaniem mało kreatywnego uderzenia Zaroslińskiej.
Maja Tokarska na czystej siatce. Była środkowa Hisamitsu Springs i Besiktasu Stambuł rozkręciła się na dobre.
Kolejna akcja, w której oba zespoły postanowiły się wykończyć kondycyjnie. Ale w końcu Blagojević w cwany sposób obił blok.
Teraz Tokarska przeszkodziła Muhlsteinovej w rozgrywaniu.
Maja Tokarska zaatakowała nad blokiem ŁKS-u.
Wideoweryfikacja orzekła: Kowalińska nie dotknęła bloku swoim atakiem.
Blok ŁKS-u zaczyna działać na nowo, Zaroślińska zatrzymana.
Dwie chaotyczne obrony Developresu dały ładny efekt w postaci obicia bloku przez Zaroślińską.
Blok na bezradnej Wawrzyńczyk. Wraca Marta Wójcik wraz z Kowalińską. Powiedzielibyśmy, że jest po secie, ale to jest jednak siatkówka kobiet.
Przypomnijmy, że w szótsce Developresu pozostała Agnieszka Rabka i to ma jak na razie dobre skutki dla ekipy z południa kraju.
Trener Masek po raz drugi wzywa swoje zawodniczki do siebie. Jakby to ująć delikatnie... ŁKS-owi mało co wychodzi.
I jeszcze jeden atak Mlejnkovej, właściwe bez bloku. Anna Korabiec i Agata Wawrzyńczyk wchodzą, by poprawić labilne przyjęcie ŁKS-u.
Czas dla Michala Maska po bloku Michaeli Mlejnkovej. Łodzianki nie są zbyt pewne siebie.
Aleksandra Wójcik szulała technicznego wykręcenia piłki, ale nic z tego nie wyszło.
Monika Bociek zatrzymana w akcji z drugiej linii.
Monika Bociek nie bawiła się w ornamenty, obiła blok Developresu, aż piłka poleciała w boczne sektory trybun.
Tym razem Aleksandra Wójcik nie sforsowała bloku, a jej zespół trochę zapomniał się w asekuracji.
Zaczynamy trzeciego seta od błędu Moniki Bociek.
Kolejny raz środek Developresu stłamsił przeciwnika. Rzeszowianki szybko doprowadziły do wyrównania i chyba wyzbyły się początkowego stresu.
Maja Tokarska blokuje na środku Efimienko i daje piłkę setową.
Autowa zagrywka Bidias.
Kolejny mądry siatkarski sztych Regiane Bidias.
Wzorowy blok-aut atakującej podkarpackiej ekipy przybliża ją do wyrównania.
Klaudia Alagierska pospieszyła się z atakowaniem po gorszym przyjęciu rywalek, utrudniała rozegranie.
Bidias zaatakowała piłkę nad taśmą, jakby była koszykarzem wykonującym wsad.
Po raz pierwszy w tym meczu widzieliśmy challenge na challenge. Okazało się, że... oba błędne, tak czy siatk punkt należał się Developresowi po autowy zbiciu Kowalińskiej.
Kamila Witkowska musiała skończył piłkę wystawioną na czystą strefę siatki. Czas bierze Michal Masek.
Zaroślińska ładnie wykręciła piłkę w środek, ale trener Micelli miał pretensje do Medyńskiej o jakość wystawy sytuacyjnej.
Mógł być drugi as Wójcik (Aleksandry), a tak Kowaliński zupełnie przestrzeliła dobrą piłkę w kontrze.
Kowalińska przerywa serię niepowodzeń swojej drużyny.
Obu drużynom należą się brawa za kolejną długą, wyczerpującą i ciekawą akcję. W końcu Tokarska zakończyła zmagania kondycyjne.
Kamila Witkowska wyczuła intencje Aleksandry Wójcik.
Znów podwójna zmiana w ŁKS-ie: Wójcik i Kowalińska.
Zerwany atak Moniki Bociek mimo dobrych warunków do wykończenia.
Regiane Bidias zawiodła w przyjęciu serwisu Tokarskiej. Znów remis.
Zaroślińska lubi piłki oddalone od siatki, dobrze do skończenia po skosie, co pokazała w tej akcji.
Mała zemsta Blagojević w uderzeniu oddalonym od siatki.
Blagojević dostała dośc parszywą wystawę, w przeciwieństwie do dobrze obsłużonej Bociek.
Maja Tokarska wróciła na dobre. Blok na Bidias oznacza, że mamy remis.
Atakująca Developresu skarciła serwisem Krystynę Strasz, byłą koleżankę z MKS-u Dąbrowa Górnicza.
Zirytowana Zaroślińska-Król szybko przełamała blok po punktowej akcji Bociek.
Agnieszka Rabka zmieniła dość czytelną Petję Barakową.
ŁKS wie, jak zatrzymywać najważniejsz opcje rywala w ataku. Z jego blokiem przegrały Blagojević i Zaroślińska-Król.
Blagojević atakował po antence, co wyratowało ŁKS będący w defensywie.
Blok-aut Czeszki Mlejnkovej, ale były wątpliwości, czy nie dostała ona wracająca piłką. Uznano, że nie, ale obraz z kamery challenge był średni.
Regiane Bidias nie dała szans atakującej z obiegnięcia Efimienko! ŁKS znów zaczyna dobrze seta.
Czeska rozgrywająca zanotowała kolejny dobry wybór, czyli Monikę Bociek.
Płynna akcja Muhlsteinovej i Efimienko, jednej z bohaterek pierwszej partii.
Pierwszy punkt w tym meczu Mai Tokarskiej, która wygrała bój o piłkę nad siatką.
Co tu się działo... Co chwila obrona, mniej lub bardziej dramatyczna, ostatecznie Witkowska dopuszcza się piłki rzuconej, a trenerzy Developresu mieli pretensje do sędziów o rzekome błędy rywala. Tak czy siak sędziowie nie zdecydowali się na wzięcie challenge'u na siebie.
Niezmordowana Bociek wykonała kolejny blok-aut.
Rzeszowski zespół wyratował się po gorszym przyjęciu zagrywki Bidias. Mlejnkova okazała się wymownie ofensywną przyjmującą.
Blagojević wydawała się bez szans w walce z blokiem, ale zadziorna Serbka wybrała się po mocnym skosie. I wybrała świetny wariant.
Jelena Blagojević poważnie myli się w ataku! Trener Micelli jeszcze wziął challenge, ale chyba tylko w ramach dania swoim zawodniczkom chwili przerwy.
Druga kiwka Regiane Bidias w taśmę, zły moment wybrała Brazylijka na błąd. Challenge wykazał, że łodzianki nie dotknęły siatki. Agnieszka Rabka na boisku.
Regiane Bidias i mamy grę na przewagi.
Obrona Blagojević pomogła Michaeli Mlejnkovej w świetnym obiciu bloku. Piłka setowa.
Atakująca Developresu idealnie kiwnęła w wolną strefę, Wójcik nie zdążyła z obroną.
Dwa świetne bloki ŁKS-u zdeterminowały przebieg akcji. Mlejnkowa zakończyła atakiem w siatkę.
Kowalińska! ŁKS wykorzystał zawahanie Blagojević, a tera to Lorenzo Micelli musi uspokajać sytuację.
A teraz Zaroślińsk-Król nadziała się na ręce Zuzanny Efimienko. Kto okaże się lepszy w ataku w końcówce parti?i
Wprowadzona na parkiet Kowalińska przywitała się z blokiem Developresu. Mamy czas dla ŁKS-u po raz kolejny.
Dobry blok-aut Blagojević.
Agata Sawicka przedobrzyła z przyjęciem na palce.
Efimienko zwiodła rywalki i kiwnęła piłkę nad siatką w siódmy metr, gdzie nie było żadnej siatkarki rywala. Marta Wójcik zmienia Lucie Muhlsteinovą.
Wójcik chciała zaatakować dynamicznie niczym siatkarz PlusLigi, ale po raz kolejny poległa w starciu z Witkowską.
I mamy remis, Bidias zmyliła swoim przyjęciem rozgrywającą. Czas dla łodzianek.
Najpierw Blagojević, potem Mlejnkowa i przewaga nagle topnieje do minimum.
Wójcik... jednak atakowała w linię, choć jej zagranie było bardzo ryzykowne.
Gdyby nie wybitna obrona Agaty Sawickiej, Developres nie wygrałby tej akcji. A tak wystarczyła wysoka piłka do atakującej.
"Smoku" nie dają za wygraną, ten set będzie bardzo ciekawy po 20. punkcie.
Czytelne granie Developresu zemściło się, Bidias tylko wyruszyłą w góre i zatrzymała Maję Tokarską.
Festiwal obron został zakończony fatalną próbą kiwania u Regiane Bidias. Piłka właściwie jej ugrzęzła w dłoni.
Spryt Blagojević przełamał dobrze działającą obronę ŁKS-u.
Wójcik przekracza linię 3. metra w pipe'ie, rzeszowski zespół pomału odrabia straty.
Zabrakło pójścia za ciosem, Zaroślińska została zatrzymana przez łodzianki.
Wójcik niemal z miejsca atakowała przed siebie, to nie mogło się skończyć dla niej dobrze.
Rzeszowski zespół doczekał się bloku Mlejnkowej i Witkowskiej.
Dobra obrona Bidias w głebi pola, za którą poszedł niezły atak z drugiej linii.
Efektowny blok Aleksandry Wójcik! Nic dziwnego, że trener Micelli poprosił o czas, jego zespół spisuje się poniżej oczekiwań.
Bociek tym razem zapunktowała w lewego skrzydła.
Zaczynamy pierwsze emocje, trenerzy Developresu długo wyjaśniału drugiemu sędziemu, co właściwie chcieli sprawdzać w challenge'u. Ale błędu przekroczenia linii nie było.
Monika Bociek nie skończyłaby tego ataku, gdyby nie tytaniczna praca bloku łodzianek. Na raze ten element robi różnicę.
Sporo nerwowości po obu stronach, w końcu akcję kończy błąd dotknięcia siatki Developresu.
Efimienko- Młotkowska atakowała dwa razy, za drugim razem sforsowała blok Blagojević.
Dobra próba ze środka Kamili Witkowskiej, znanej wczesniej jako Ganszczyk.
Oba zespoły zdążyły już zepsuć trzy zagrywki w tak krótkim czasie.
Blok na czeskiej przyjmującej Developresu. Bardzo niemrawy start rzeszowianek.
Monika Bociek trafiła w kontrze.
Tym samym Lucie Muhlsteinova, która rok temu podczas półfinału PP w Nysie doznała powaznej kontuzji kolana, wraca w pierwszym składzie ŁKS-u.
Developres: Tokarska, Witkowska, Blagojević, Zaroślińska-Król, Mlejnkova, Barakowa, Sawicka (libero)
ŁKS: Muhlsteinova, Bidias, Wójcik A., Alagierska, Bociek, Efimienko-Młotkowska, Strasz (libero)
Przypomnijmy, że m.in. według Jacka Pasińskiego czy Bogdana Serwińskiego rzeszowski klub ma największą szansę na pucharowy triumf w tym roku, choć w ostatniej kolejce ligowej przegrał z bielskim BKS-em i nie prezentował się wyjątkowo dobrze. Co ciekawe, mało która z pytanych przez nas osób typowała Chemika Police w finale.
Już za pół godziny rozpocznie się drugi półfinał Pucharu Polski siatkarek w Nysie. Developres SkyRes Rzeszów albo ŁKS Commercecon Łódź - jedna tych drużyn zmierzy się z Chemikiem Police w wielkim finale turnieju.

