31 lipca NBA wznowiła swoje rozgrywki. Wszystkie drużyny zamknięto w koncernie Disneya na Florydzie, gdzie zespoły grają wszystkie mecze. Podobny wariant, jak poinformował dziennik "Fakt", rozważają również szefowie PlusLigi. Od razu jednak dodają, że taki pomysł to ostateczność.
Przez kilka miesięcy polski sport zespołowy bronił się przed koronawirusem. Gdy jednak w naszym kraju nastąpił wzrost liczby zakażeń COVID-19, wirus dotarł również do drużyn w siatkówce, piłce nożnej czy hokeju. W PlusLidze wykryto zakażenia na razie w dwóch klubach: Treflu Gdańsk i Warcie Zawiercie.
Pandemia szybko jednak nie ustąpi, więc trzeba być przygotowanym, że w siatkarskich klubach - gdzie zawodnicy mają bliski kontakt ze sobą - mogą pojawić się kolejne zakażenia. Szefowie PlusLigi, razem z lekarzami Jarosławem Krzywańskim i Ernestem Kucharem, przygotowują projekt ochrony rozgrywek przed koronawirusem - czytamy w "Fakcie".
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: płynęła ze... szklanką na głowie. Nieprawdopodobny wyczyn Katie Ledecky!
W planach jest między innymi: izolowanie siatkarzy czy wprowadzenie w każdym klubie specjalnego koordynatora COVID-19 (kontrolowałby jak przestrzegany jest reżim sanitarny). Najbardziej pesymistyczny scenariusz zakłada także zgromadzenie wszystkich drużyn w jednych czy dwóch ośrodkach w kraju i rozgrywanie meczów w jednej hali.
Na razie jednak żadnych oficjalnych decyzji nie podjęto. Mają one zostać najpierw przedstawione klubom i telewizji Polsat.
Czytaj także:
Trefl Gdańsk z wynikami kolejnych testów. Pojawiło się światełko w tunelu
Sezon PlusLigi nie zostanie rozegrany do końca? Siatkarze nie mogą na to patrzeć, mają długoterminowe cele