W Berlinie rozpoczął się turniej eliminacyjny do mistrzostw świata juniorów. Udział w nim biorą cztery drużyny, w tym Polacy i tylko zwycięzca turnieju wyjedzie z awansem.
Pierwszym rywalem Biało-Czerwoni byli Belgowie, z którymi wcześniej podopieczni trenera Sebastiana Pawlika nie mieli okazji się zmierzyć, bo tej drużyny nie było na mistrzostwach Europy. Początek był lekko nerwowy, ale cały czas małe prowadzenie utrzymywali Polacy. W drugiej połowie seta gra Biało-Czerwonych zaczęła wyglądać coraz lepiej, a seria niezwykle mocnych zagrywek Bartosza Kwolka rozstrzygnęła losy tej odsłony.
Druga partia miała równiejszy przebieg, ale ponownie w końcówce mistrzowie Europy przycisnęli. Byli lepsi od rywali w bloku i w polu serwisowym, a najtrudniejsze piłki sytuacyjne kończył Jakub Ziobrowski. Lekkie problemy ze zdrowiem było widać po Tomaszu Fornalu, który był nieco odciążony w ataku, ale co jakiś czas wbijał bardzo efektowne "gwoździe" z szóstej strefy.
Trzeci set przebiegał już całkowicie pod dyktando Polaków, którzy grali doskonale w każdym elemencie, a Belgowie popełniali coraz więcej błędów (16:7). W drugiej połowie przy tak wysokim prowadzeniu nastąpiło lekkie rozluźnienie wśród Biało-Czerwonych, którzy pozwolili rywalom odrobić część strat, ale wzięty czas i mocna przemowa szkoleniowca pomogły im wrócić do koncentracji.
W sobotę przeciwnikami Polaków będą Łotysze, a w niedzielę najmocniejsza reprezentacja czyli Niemcy. W drugim piątkowym meczu gospodarze pokonali 3:1 gości z Łotwy.
Ola Piskorska z Berlina
Polska - Belgia 3:0 (25:21, 25:21, 25:19)
Polska: Kwolek (12), Kochanowski (7), Kozub (1), Ziobrowski (13), Huber (7), Fornal (13), Gruszczyński (libero).
Belgia: Peeters (11), Thys (4), Pardon (5), Konings (8), Malisse, Kindt (6), Verstraete (libero) oraz Dufraing, Van Dyck, Vanneste (3).
ZOBACZ WIDEO Piotr Gruszka: Pomogę De Giorgiemu doświadczeniem, wiedzą i energią
Ale wtopa pani Piskorska xD