- Jastrzębie to bardzo mocny przeciwnik, wiedzieliśmy o tym od początku. Przyjechaliśmy do Polski bez dwóch podstawowych zawodników i zdając sobie sprawę ze sporego osłabienia, postanowiliśmy zagrać ten mecz na luzie, bawić się swoją grą. W takiej hali jak ta jastrzębska, przy wspaniałej publiczności, nie było to trudne - powiedział po pierwszym spotkaniu Jenia Grebennikov w rozmowie z serwisem plusliga.pl.
Nominalny libero Rennes Volley nie ukrywa, że rewanżowe spotkanie powinno być znacznie bardziej emocjonujące od pierwszego starcia. - Wysokim zespołem nie jesteśmy, ale staramy się nadrabiać szybkością i techniką. Przed własną publicznością zawsze gra się lepiej, ma się więcej pewności siebie chociażby ze względu na znajomość hali i najbliższego jej otoczenia. Jeżeli zagramy w pełnym składzie, uważam że mamy szansę doprowadzić do złotego seta - przyznał Grebennikov.
Więcej w serwisie plusliga.pl