Cucine Lube Civitanova zwyciężyło raz w historii w Pucharze Challenge. Wydarzyło się to w 2011 roku. To tylko jeden z sukcesów klubu w europejskich pucharach. Lube wygrało dwa razy w Lidze Mistrzów i trzy razy w Pucharze CEV. W tym sezonie jest faworytem do podniesienia trzeciego pod względem prestiżu europejskiego pucharu. Siatkarzom Lube jest od czwartku blisko do finału.
Drużyna z Włoch wygrała jako gospodarz 3:0 z Spor Toto Ankara. Dwa sety zakończyły się wynikiem 25:21, a trzeci wynikiem 25:17. Najwięcej punktów w zespole Giampaolo Medeia zdobywali Eric Loeppky i Adis Lagumdzija. Trzema asami serwisowymi popisał się Mattia Bottolo, a trzema blokami Marko Podrascanin.
Przeciwnik Lube jest na czwartym miejscu w lidze tureckiej. Spor Toto Ankara ma jeszcze szansę na odwrócenie losu dwumeczu w rewanżu. W nim gospodarze doprowadzą do złotego seta tylko w razie zwycięstwa 3:0 lub 3:1. Z kolei Lube potrzebuje minimum dwóch wygranych setów do awansu do finału.
ZOBACZ WIDEO: Absurdalna sytuacja w amatorskiej lidze. Najbardziej groteskowe pudło roku
Równie blisko finału, a może nawet bliżej jest Bogdanka LUK Lublin, która wygrała 3:0 na wyjeździe ze Sportingiem CP. Do rewanżu w tej parze dojdzie w hali Globus w Lublinie.
Półfinał Pucharu Challenge:
Cucine Lube Civitanova - Spor Toto Ankara 3:0 (25:21, 25:17, 25:21)