Były gwiazdor Liverpool FC na macie radził sobie bardzo dobrze. Sparingowa walka z 46-letnim Mirko "Cro Copem" Filipoviciem zakończyła się wygraną tego drugiego, ale Dejan Lovren za wszelką cenę nie chciał się poddać. Pokazał, że ma wysokie umiejętności w tej dyscyplinie sportu.
Media już wieszczą Lovrenowi karierę w MMA. Na razie jednak na to się nie zanosi, bo chorwacki napastnik nie zamierza kończyć grać w piłkę. Obecnie jest on zawodnikiem Zenita Sankt Petersburg, gdzie jest filarem defensywy. Z kolei w latach 2014-2020 Lovren grał dla Liverpool FC.
"Krótki trening z Cro Copem. Jaką bestią wciąż jest ten człowiek. Mirko to była dla mnie wielka przyjemność. Dziękuję, przyjacielu" - napisał Lovren pod filmikiem opublikowanym na Instagramie.
Filipović to jedna z legend MMA. Stoczył 50 pojedynków, z czego wygrał 37, 11 przegrał, a dwa zakończył się remisem. Swoją karierę zakończył w 2019 roku. Pozostał jednak przy sportach walki i w Chorwacji prowadzi swój klub. Obaj panowie przyjaźnią się i gdy to tylko możliwe, umawiają się na wspólne treningi.
Czytaj także:
PKO Ekstraklasa. Pekhart-Show w Lubinie. Legia Warszawa zdemolowała Zagłębie
Eliminacje MŚ 2022. Paulo Sousa ma pomysł na reprezentację Polski. Już wie, czego nam brakuje
ZOBACZ WIDEO: Ekspert zachwycony powołaniem 17-latka. "Może doczekamy się następcy Lubańskiego"