Ważne zwycięstwa Manchesteru City i Newcastle United

Getty Images / Joe Prior/Visionhaus / Na zdjęciu: piłkarze Manchesteru City
Getty Images / Joe Prior/Visionhaus / Na zdjęciu: piłkarze Manchesteru City

Cenny triumf w 30. kolejce Premier League odniosły zespoły walczące o miejsce w pierwszej czwórce - Manchester City (z Leicester City 2:0) i Newcastle United (z Brentford 2:1). Przebudziło się będące w strefie spadkowej Ipswich Town.

W tym sezonie Manchester City ma niespodziewane problemy w Premier League. Podopieczni Pepa Guardioli zamiast walki o mistrzostwo Anglii muszą skupić się na, by w ogóle uzyskać prawo do gry w Lidze Mistrzów w kolejnej kampanii.

W 30. kolejce rywalem "The Citizens" było zajmujące przedostatnie miejsce w tabeli Leicester City. Gospodarze tej rywalizacji potrzebowali chwili, by wyjść na prowadzenie. Już w 2. minucie wynik meczu otworzył Jack Grealish.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!

Po pół godzinie gry Manchester City prowadził już 2:0, kiedy w 29. minucie drugiego gola zdobył Omar Marmoush. Dość niespodziewanie od tego momentu nie padło więcej bramek. W drużynie gości na boisku nie pojawił się Jakub Stolarczyk, który pełnił rolę rezerwowego.

Wciąż w grze o pierwszą czwórkę pozostaje również Newcastle United. Zespół ten przystąpił do rywalizacji z Brentfordem FC i tuż przed końcem premierowej odsłony wyszedł na prowadzenie. W doliczonym czasie gry wynik starcia otworzył Alexander Isak.

Jednak goście byli w stanie doprowadzić do remisu, kiedy to w 66. minucie Bryan Mbeumo wykorzystał rzut karny. Krótko po tym, bo w 74. min. odpowiedział Sandro Tonali i zrobiło się 2:1 na korzyść miejscowych. Więcej goli w tej rywalizacji już nie padło.

Ważny mecz odbył się również w kontekście walki o europejskie puchary. W nim Brighton and Hove Albion gościło Aston Villę. Zespół Matty'ego Casha otworzył wynik spotkania dopiero po przerwie, kiedy to pierwszego gola w barwach tej drużyny zdobył wypożyczony z Manchester United Marcus Rashford.

W 78. minucie prowadzenie przyjezdnych podwyższył Marco Asensio. Z kolei w doliczonym czasie gry gola po asyście wspomnianego zawodnika zdobył Donyell Malen i Aston Villa zwyciężyła 3:0. Wówczas na boisku nie było już reprezentanta Polski, który tuż po drugiej bramce.

Cenny triumf odniosło Ipswich Town, które znajduje się w strefie spadkowej. Zespół ten objął prowadzenie w wyjazdowym starciu z AFC Bournemouth w 34. minucie, kiedy to trafił Nathan Broadhead.

Po godzinie gry zrobiło się 2:0 po bramce Liama Delapa. W 67. minucie gola kontaktowego zdobył Evanilson, ale AFC Bournemouth nie zdołało odwrócić losów rywalizacji, przegrywając 1:2.

Po sześciu porażkach z rzędu zapunktowało Southamtpon FC. Drużyna Jana Bednarka, która zamyka tabelę Premier League, zmierzyła się z Crystal Palace i objęła prowadzenie w 20. minucie po trafieniu Paula Onuachu.

Goście męczyli się niemiłosiernie, ale ostatecznie zdołali odpowiedzieć. W doliczonym czasie gry sposób na reprezentanta Polski i spółkę znalazł Matheus Franca, doprowadzając do remisu 1:1.

Premier League, 30. kolejka:

AFC Bournemouth - Ipswich Town 1:2 (0:1)
0:1 - Nathan Broadhead 34'
0:2 - Liam Delap 60'
1:2 - Evanilson 67'

Brighton and Hove Albion - Aston Villa 0:3 (0:0)
0:1 - Marcus Rashford 51'
0:2 - Marco Asensio 78'
0:3 - Donyell Malen 90+10'

Manchester City - Leicester City 2:0 (2:0)
1:0 - Jack Grealish 2'
2:0 - Omar Marmoush 29'

Newcastle United - Brentford FC 2:1 (1:0)
1:0 - Alexander Isak 45+2'
1:1 - Bryan Mbeumo (k) 66'
2:1 - Sandro Tonali 74'

Southampton FC - Crystal Palace 1:1 (1:0)
1:0 - Paul Onuachu 20'
1:1 - Matheus Franca 90+2'

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści