Mecz Ruchu Chorzów z Legią Warszawa w półfinale Pucharu Polski zapowiadał się jako jedno z najciekawszych starć w tej edycji rozgrywek. Ruch, mimo że gra w niższej klasie rozgrywkowej, zdołał dotrzeć do półfinału, co już było ogromnym sukcesem. Z kolei Legia, jako obrońca trofeum, chciała udowodnić swoją dominację i zapewnić sobie miejsce w finale, gdzie czekała już Pogoń Szczecin.
Spotkanie to miało szczególne znaczenie nie tylko ze względu na stawkę, ale również na tradycje obu klubów. Zespół z Chorzowa, jako jeden z najbardziej utytułowanych w historii polskiego futbolu, z pewnością liczył na głośne wsparcie swoich kibiców.
ZOBACZ WIDEO: 41 lat na karku, ale nadal to ma! Tego gola trzeba zobaczyć
Fani Ruchu przygotowali wyjątkowy baner na to spotkanie, zagrzewający swoją drużynę do walki. "Odważ się robić wielkie rzeczy" - taki widniał na nim napis. Nie ma co się oszukiwać, że zwycięstwo z Legią po serii nieudanych występów w I lidze byłoby sporym osiągnięciem.
Rzeczywistość na murawie Stadionu Śląskiego w Chorzowie okazała się jednak bardzo bolesna dla piłkarzy i fanów Ruchu. Już w piątej minucie ekipę ze stolicy na prowadzenie wyprowadził Kacper Chodyna, a do przerwy wynik podwyższył Marc Gual.
Gospodarze zostali jeszcze bardziej pogrążeni w drugiej połowie. W 56. minucie do bramki Martina Turka trafił Paweł Wszołek, a później trafiali jeszcze Ryoya Morishita oraz Ilja Szkurin. Legia wygrała tym samym 5:0 i zameldowała się w finale Pucharu Polski. Ruch pożegnał się z kolei z rywalizacją, którą i tak może uznać za udaną.
Finał odbędzie się 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie.