Demolka! Legia Warszawa rzuciła się na rewelację Pucharu Polski

PAP/EPA / Michał Meissner / Półfinał Pucharu Polski: Ruch Chorzów - Legia Warszawa
PAP/EPA / Michał Meissner / Półfinał Pucharu Polski: Ruch Chorzów - Legia Warszawa

Była zaledwie 5. minuta meczu na Stadionie Śląskim, a Legia Warszawa już cieszyła się prowadzeniem. Drużyna Goncalo Feio zdeklasowała Ruch Chorzów i zapewniła sobie awans do finału Pucharu Polski zwycięstwem 5:0.

Na zwycięzcę meczu w Chorzowie czekała od wtorku Pogoń Szczecin, która również rozbiła swojego przeciwnika - 3:0 Puszczę Niepołomice. Faworytem drugiego półfinału Pucharu Polski była Legia Warszawa, która spotkała się z mającym problem z punktowaniem pierwszoligowcem. Ruch Chorzów w rundzie wiosennej wygrał tylko raz - z Koroną Kielce w ćwierćfinale pucharu.

Na sensację wskazywało niewiele. Już w 5. minucie Legia zdobyła gola na 1:0. Nie trzeba było długo czekać na akcję bramkową zawodników Goncalo Feio. Po odebraniu piłki goście przenieśli ją w pole karne, a tam Kacper Chodyna pokonał Martina Turka płaskim uderzeniem w kierunku dalszego narożnika. Asystował Bartosz Kapustka.

Ruch próbował odpowiedzieć, ale kończyło się na próbach przez całe spotkanie. W 22. minucie gospodarze mieli szansę wyrównać atakiem z wykorzystaniem Jehora Cykały, ale pomocnik spudłował. Kacper Tobiasz generalnie nudził się w bramce i na najbardziej pobudzonego wyglądał po golach kompanów.

ZOBACZ WIDEO: Absurdalna sytuacja w amatorskiej lidze. Najbardziej groteskowe pudło roku

Drużyna z Warszawy robiła swoje na Stadionie Śląskim i w 28. minucie podwyższyła prowadzenie. Legia podeszła blisko pola karnego, a tam "Niebiescy" katastrofalnie zabrali się do wybijania piłki. Zrobili to tak, że futbolówka trafiła do Marca Guala, a ten pokonał płaskim uderzeniem zza pola karnego Martina Turka.

Pierwsza połowa dobiegła końca i wśród ponad 25 tysięcy kibiców na trybunach zapewne niewielu wierzyło w niespodziankę. Ze względu na wynik i scenariusz meczu, w którym wszystko działało pod dyktando Legii.

W 56. minucie Paweł Wszołek rozwiał ostatnie wątpliwości, co do awansu Legii. Przyjezdni robili co chcieli i prawie nieustannie wymieniali podania między statystami z Chorzowa. Juergen Elitim skierował piłkę w pole karne do Pawła Wszołka, a ten miał dużo czasu na strzał z ostrego kąta na 3:0.

Było pozamiatane, a trenerzy zaczęli przeprowadzać zmiany z myślą o kolejnych meczach. W 79. minucie Kacper Chodyna przebiegł bezkarnie obok obrońców Ruchu i wyłożył piłkę Ryoyi Morishicie, a Japończyk swobodnie oddał strzał z linii pola karnego na 4:0. Gra pierwszoligowca była momentami wstydliwa, czego potwierdzeniem był gol na 5:0 Ilja Szkurina po zgraniu Radovana Pankova.

Finał Pucharu Polski ma zostać rozegrany 2 maja na Stadionie Narodowym. Chyba, że Legia awansuje do półfinału Ligi Konferencji. Za awans do decydującego meczu pucharu Legia zarobiła minimum milion złotych, a na triumfatora rozgrywek czeka pięć milionów złotych premii.

Ruch Chorzów - Legia Warszawa 0:5 (0:2)
0:1 - Kacper Chodyna 5'
0:2 - Marc Gual 28'
0:3 - Paweł Wszołek 56'
0:4 - Ryoya Morishita 79'
0:5 - Ilja Szkurin

Składy:

Ruch: Martin Turk - Mohamed Mezghrani, Szymon Karasiński (57' Filip Starzyński), Szymon Szymański, Dominik Preisler (74' Jakub Sobeczko) - Jehor Cykało (57' Miłosz Kozak), Mateusz Szwoch - Łukasz Moneta (63' Bartłomiej Barański), Andrej Lukić, Filip Borowski - Daniel Szczepan (63' Soma Novothny)

Legia: Kacper Tobiasz - Paweł Wszołek, Radovan Pankov, Steve Kapuadi (46' Jan Ziółkowski), Ruben Vinagre (78' Patryk Kun) - Bartosz Kapustka (66' Luquinhas), Juergen Elitim, Kacper Urbański (46' Rafał Augustyniak) - Kacper Chodyna, Ryoya Morishita - Marc Gual (57' Ilja Szkurin)

Żółte kartki: Borowski, Szymański (Ruch) oraz Kapuadi, Pankov (Legia)

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

Komentarze (27)
avatar
To_On
6 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Najlepsi to byli napinacze że Ruch rozjedzie Legie z 5:0... w sumie z wynikiem trafili. Bez niespodzianek, a trzeba przyznać że Legia zagrała naprawdę słabo. 
avatar
Marcin Zwierzchowski
8 h temu
Zgłoś do moderacji
4
0
Odpowiedz
Legia Warszawa najlepiej r..a Rucha 
avatar
Marek Kol
19 h temu
Zgłoś do moderacji
20
13
Odpowiedz
Jakby Marciniak sędziował wszystkie mecze, to legia miałaby ligę mistrzów 
avatar
Marek Kol
19 h temu
Zgłoś do moderacji
3
2
Odpowiedz
Armagiedon 
avatar
ubywatel rzepa
19 h temu
Zgłoś do moderacji
10
3
Odpowiedz
wczoraj jakis blazen pisal ze final bedzie Pogon-Ruch. trzeba miec nierowno pod jopula zeby pisac takie farmazony. Ruch nie prezentuje poziomu ekstraklapy. przegrywa ostatnio co sie da.a LEgia Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści