Tegoroczny zwycięzca Pucharu Króla według katalońskiego "Sportu" ma dostać nagrodę w postaci 1 200 000 euro, natomiast przegrana finalista ma zagwarantowany milion.
Drużyna, która już na pewno zarobiła milion, to Real Madryt, który po świetnym wtorkowym zwycięstwie z Realem Sociedad (5:4 w dwumeczu) awansował do finału tych rozgrywek i już w środę pozna rywala z pary Atletico Madryt - FC Barcelona (4:4 po pierwszym meczu).
ZOBACZ WIDEO: Polka pojechała do Ekwadoru. Tam zaprezentowała swoje popisy
Hiszpańska dziennikarka Atena Garcia Martinez podała, że każdy klub z La Ligi, czyli pierwszego poziomu rozgrywkowego w kraju za sam udział w Pucharze Króla otrzymał 660 tysięcy euro.
Katalońskie media poinformowały również, że Królewska Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej (RFEF), czyli organizator turnieju w sezonie 2024/25 rozdziela pomiędzy wszystkich uczestników 33 miliony euro, z czego 90 procent idzie dla profesjonalnych drużyn, a 10 dla amatorskich klubów piłkarskich.
Analogicznie sytuacja wygląda przy podziale nagród dla pierwszej i drugiej ligi, bowiem zespoły La Ligi otrzymują 90 procent z 29,7 milionów euro, a pozostałe są dla ekip drugoligowych.
Ostatni półfinał w tegorocznym Pucharze Króla odbędzie się w środę (2 kwietnia) pomiędzy Atletico Madryt a FC Barceloną o godzinie 21.30. Mecz będzie transmitowany w TVP 1 oraz TVP Sport. Finał tych rozgrywek zostanie rozegrany 26 kwietnia (sobota) na Estadio la Cartuja w Sewilli.