- Jeśli chodzi o list La Ligi, postrzegamy go jako kolejną próbę zniszczenia wizerunku klubu i działania wbrew interesom FC Barcelona. Oczywiście odpowiemy za pośrednictwem swoich prawników, którzy dokładnie analizują oświadczenie La Ligi. Odpowiemy w możliwie najsilniejszy sposób - wypalił przed dziennikarzami Joan Laporta.
W środę rano władze hiszpańskiej ekstraklasy poinformowały o nieprawidłowościach finansowych FC Barcelony. Javier Tebas (szef La Ligi) uważa, że "Blaugrana" oszukała ligę.
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz
Wszystko rozchodzi się o źle wypełnione sprawozdanie finansowe, w którym Barca nie uwzględniła 100 milionów euro z wynajmu lóż VIP na nowym Spotify Camp Nou. Dodatkowo zakwestionowano rejestrację do gry Daniego Olmo i Pau Victora (więcej TUTAJ).
- Minęły trzy miesiące, odkąd powiedziałem, że rejestracja Olmo i Victora została przeprowadzona prawidłowo i spełniała wszystkie wymagane wymogi. Mam przeczucie, że to nie przypadek, że dzisiaj, kiedy gramy rewanż półfinału Pucharu Króla z Atletico, padają takie zarzuty - kontynuował Hiszpan.
"Duma Katalonii" od dłuższego czasu jest w stałym konflikcie z władzami rozgrywek w Hiszpanii, jak i Królewskiej Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej (RFEF).
- Odnawianie kontrowersji tego rodzaju nie jest przypadkiem i to kolejna próba destabilizacji naszej drużyny. Skoro nie mogą nas pokonać na boisku, próbują zrobić to w biurach. Jako prezydent Barcelony nie pozwolę na to - zakończył Laporta.