Cieszę się, że tu wróciłem - wypowiedzi po sparingu Unia Leszno - Stal Gorzów

Leszczyńskie Byki rozgromiły bardzo okrojoną ekipę gorzowskiej Stali w pierwszym sparingu rozegranym w tym roku na stadionie Alfreda Smoczyka. Zawodnicy zgodnie przyznawali, że takie przedsezonowe spotkania odgrywają bardzo istotną rolę.

Tobiasz Musielak (Unia Leszno): Generalnie było OK. Drużyna wygrała i z tego się cieszymy. W dwóch biegach pojechałem dobrze, w dwóch trochę słabiej, ale tak to już bywa. Dwa razy nie skupiłem się na startach i nie wyszło najlepiej. Takie sparingi są bardzo pomocne. Pierwszy raz w tym roku startowaliśmy w 4 spod taśmy. Ponadto na przeciwko siebie mamy inny zespół z Ekstraligi, a to zawsze jest dodatkowa mobilizacja. Myślę, że jest to bardzo przydatne.

Artur Mroczka (Stal Gorzów): To był nasz pierwszy sparing. Dotychczas odjechaliśmy tylko 3 treningi. Na początku spotkania nie miałem dobrze spasowanego sprzętu. Starty wychodziły, ale w łuku już było ciężko i trochę się męczyłem. Później dokonaliśmy lekkich zmian i już było lepiej. Wygrałem kolejny bieg i bardzo się z tego cieszę. W następnym miałem niestety problem ze sprzęgłem i nawet nie wystartowałem. Ogólnie było w kratkę. Do tego po zimie pojawiły się jeszcze drobne problemy sprzętowe. Wynik jest jaki jest, ale cieszę się, że odjechałem te 5 biegów i wiem coś więcej. Teraz możemy się przygotowywać dalej. Sparing był bardzo pożyteczny. Teraz czeka nas rewanż w Gorzowie i mam nadzieję, że tam będziemy lepsi.

Przemysław Pawlicki (Unia Leszno): Fajnie, że odjechaliśmy ten sparing szczęśliwie. Do tego pokazaliśmy trochę walki. Wiadomo, że to dopiero początek sezonu, ale takie spotkania treningowe bardzo cieszą. Tor w Lesznie jest moim rodzinnym torem, dlatego bardzo się cieszę, że tu wróciłem. Na nim zaczynałem jeździć i tutaj zawsze chciałem kontynuować swoją karierę aż do końca. Mój tata tutaj jeździł, tu zaczynał i tu skończył.

Jarosław Hampel (Unia Leszno): Przede wszystkim cieszy mnie to, że wszyscy jechaliśmy bardzo płynnie i równie dobrze radziliśmy sobie na torze. Mimo, że to dopiero początek nie brakowało nam tej pewności i swobody jazdy na motocyklach. Jeśli chodzi o konfrontację zespołu, to trudno tutaj cokolwiek powiedzieć ponieważ gorzowianie przyjechali w nieco okrojonym składzie. Najważniejsze jest to, że wszyscy jadą dobrze. Sprzętowo też wszystko jest OK. Myślę, że kolejne sparingi będą tylko potwierdzeniem naszej dobrej jazdy.

Piotr Paluch (trener Stali Gorzów): Przyjechaliśmy tutaj potrenować, pojeździć, poczuć konfrontację z innymi zawodnikami. Nie jechaliśmy w pierwszym składzie, ale najważniejsze jest, że każdy przejechał kilka okrążeń i poczuł trochę żużla na wysokim poziomie. W rewanżu w Gorzowie z pewnością pojawi się Tomasz Gollob, możliwe, że również Bartosz Zmarzlik więc powinno być troszkę lepiej. To są zawody dopiero rozpoczynające sezon, więc nikt tutaj się nie napina, nie napręża ponieważ przed nami jest liga i to jest nasz najważniejszy cel. Stal Gorzów celuje w finał i walkę o złoty medal.

Komentarze (8)
avatar
Staleczka1947
17.03.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Brawa dla Leszna,ale w Lesznie z podstawowej 7byli tylko Cyfer na-,Kasper- i Mroczka na ,Artur musi poprawić sprzęt bo starty ma bd:P i do zoba w Gorzowie 
avatar
Byczek93
17.03.2012
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Aż dziwne że pan Kasprzak sie jeszcze nie usprawiedliwia ;)
Pewnie sprzęt zawodził ;D 
avatar
Tomasz Jacek
17.03.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
I nie śmiał bym się po wypowiedzi p. Palucha. Nie wiemy w jakiej formie jest T.G. stranieri gorzowscy , juniorzy. Najważniejsze aby rywalizacja była czysta. 
avatar
Tomasz Jacek
17.03.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Ogólnie trening super, na pewno inaczej niż we dwóch. Dodatkowe emocje i adrenalina dodały kolorytu zawodom. I cieszy duża frekwencja, widać że Leszno głodne jest żużla. Mroczka pokazał że może Czytaj całość
Greg-Tarnów
17.03.2012
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Stal Gorzów celuje w Finał prawie spadłem z krzesła hahahahaha ale Paluch buja w obłokach.