Sceny na Bernabeu. Sędzia nie miał litości dla bohatera Realu

Getty Images / Denis Doyle / Na zdjęciu: Diaz świętuje z kibicami
Getty Images / Denis Doyle / Na zdjęciu: Diaz świętuje z kibicami

Bohaterem wtorkowych derbów Madrytu okazał się Brahim Diaz. Pomocnik Realu po strzeleniu gola na 2:1 wpadł w euforię. Sędzia Clement Turpin był bezwzględny.

W szlagierze Ligi Mistrzów Brahim Diaz zdobył kluczową bramkę, która ponownie dała Realowi Madryt prowadzenie w starciu z Atletico. Po strzeleniu gola, piłkarz w euforii pobiegł do sektora kibiców gospodarzy na Santiago Bernabeu, gdzie wspiął się na barierki reklamowe, by świętować razem z nimi. Antonio Ruediger zaprowadził klubowego kolegę z powrotem na boisko.

Diaz, reprezentujący Maroko, wykonał perfekcyjny manewr w polu karnym, mijając obrońcę Jose Marię Gimeneza i kierując piłkę po siatki. Jego radość była tak wielka, że nie zważając na konsekwencje, postanowił podzielić się nią z kibicami. Sędzia spotkania, Clement Turpin z Francji, zgodnie z przepisami ukarał go żółtą kartką za tę emocjonalną reakcję.

ZOBACZ WIDEO: Nowy format Ligi Mistrzów pomógł Polakom. "Koło ratunkowe"

Na szczęście dla "Królewskich", żółta kartka nie wpłynie na możliwość gry Diaza w rewanżowym meczu. Mimo kary, piłkarz przyjął decyzję sędziego z pokorą, ciesząc się z przewagi, jaką jego drużyna uzyskała w derbach Madrytu.

Gol Brahima Diaza był decydującym momentem w wygranym 2:1 przez Real Madryt spotkaniu. Kwestia awansu do ćwierćfinału rozstrzygnie się w rewanżu na Wanda Metropolitano, gdzie Atletico będzie jeszcze miało szansę na odrobienie strat.

Drugi mecz 1/8 finału LM odbędzie się w środę, 12 marca.

Komentarze (2)
avatar
WPjestglupie
6.03.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Nie był bezwzględny, tylko działał zgodnie z przepisami. Taki sam przypadek, jak zdejmowanie koszulek. Przepisy, głupie czy nie, ale przepisy. 
avatar
Test Test
5.03.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Stadion nie nazywa się już Wanda Metropolitano tylko Riyadh Air Metropolitano 
Zgłoś nielegalne treści