Na Wyspach Brytyjskich australijskie rodzeństwo ściga się wspólnie w barwach Sheffield Tigers, czyli czołowej drużynie Premiership. W ostatnim sezonie najstarszej żużlowej ligi świata dotarła ona do play-off, ale obrona drużynowego mistrzostwa kraju się mu nie powiodła, ponieważ przepadła ona na etapie półfinału.
W lipcu na Owlerton Stadium w Sheffield zawitało King's Lynn Stars, czyli ekipa niżej notowana. Potwierdziły to torowe wydarzenia, ponieważ Tigers bardzo łatwo rozprawili się z tym przeciwnikiem, pokonując go wyraźnie - 58:31.
Pod koniec zawodów, w trzynastej odsłonie, Chris Holder i Jack Holder nie tylko powiększyli i tak już duże prowadzenie z 45:26 na 50:27, ale i dostarczyli kibicom ogromnych wrażeń z samej jazdy. Otóż na dystansie Australijczycy odwrócili stan biegu o 180 stopni.
Po starcie i dobrym przejechaniu pierwszego łuku na dwóch pierwszych pozycjach znaleźli się Niels Kristian Iversen i Justin Sedgmen. Mogli więc liczyć, że przypudrują delikatnie wynik spotkania, jednak ostatecznie z obydwoma braćmi przegrali. Ci od końca drugiego kółka wzięli bowiem duet Stars na prawdziwą żużlową karuzelę. Zresztą, warto to po prostu zobaczyć.
Zobacz świetny bieg w wykonaniu braci Holderów w Sheffield w 2024 roku:
ZOBACZ WIDEO: Brady Kurtz przebierał w ofertach. To dlatego wybrał Spartę