W lutym 2022 roku świat wstrzymał oddech, gdy Rosja przy pomocy Białorusi zaatakowała Ukrainę. Wojska Putina do dziś okupują część tego kraju i mają na koncie wiele istnień ludzkich. Poważnie zniszczona została infrastruktura, dotycząca branży gospodarczej, transportowej, kulturalnej czy sportowej.
W tym czasie skoczkowie narciarscy rywalizowali w Lahti w ramach Pucharu Świata. Kibice domagali się usunięcia Rosjan z rywalizacji. Podczas konkursu drużynowego Jewgienij Klimow zdecydował się na obrzydliwy gest.
ZOBACZ WIDEO: Problemy wielkich klubów w nowym formacie Ligi Mistrzów. "Wnioski zostaną wyciągnięte"
Po swoim skoku pokazał rękę do kamery. Na rękawiczce miał narysowaną rosyjską flagę. Taki gest w momencie, gdy jego rodacy próbują podbić niepodległy kraj i zabili wielu niewinnych ludzi, wywołał falę oburzenia.
Ostatecznie decyzją FIS rosyjscy sportowcy zostali wykluczeni i do dziś nie mogą startować w światowych zawodach. Nie przeszkadza to jednak Klimowowi w uprawianiu ukochanej dyscypliny.
31-latek triumfował ostatnio w mistrzostwach Rosji w skokach narciarskich na obiekcie K-95 w Czajkowskim. Drugie miejsce zajął Michaił Nazarow, natomiast na najniższym stopniu podium stanął Danił Sadrejew.
Mistrzostwa Rosji w skokach narciarskich nie dobiegły jeszcze końca. Przed zawodnikami bowiem rywalizacja drużynowa.