Gratulacje dla Zenitu Kazań za wielki mecz i piąty z rzędu finał LM, brawa dla pokonanych. A teraz zapraszamy na półfinał z udziałem PGE Skry Bełchatów!
11
10
4
6
10
Gratulacje dla Zenitu Kazań za wielki mecz i piąty z rzędu finał LM, brawa dla pokonanych. A teraz zapraszamy na półfinał z udziałem PGE Skry Bełchatów!
Obronił piłkę ustawiony na ósmym metrze Ngapeth, a mistrzowie Europy wyprowadzili zabójcza kontrę i meldują się po raz kolejny w wielkim finale Ligi Mistrzów! Wilfredo Leon zatem nie zdobędzie piątego z rzędu złota tych rozgrywek.
To nie wytrąciło z rytmu Ngapetha, który pofrunął po kolejną piłkę meczową.
# | Drużyna | Pkt | M | Z | P | Sety |
---|---|---|---|---|---|---|
1 | 18 | 6 | 6 | 0 | 18:2 | |
2 | 10 | 6 | 4 | 2 | 13:11 | |
3 | 5 | 6 | 1 | 5 | 9:15 | |
4 | 3 | 6 | 1 | 5 | 4:16 |
Gratulacje dla Zenitu Kazań za wielki mecz i piąty z rzędu finał LM, brawa dla pokonanych. A teraz zapraszamy na półfinał z udziałem PGE Skry Bełchatów!
Obronił piłkę ustawiony na ósmym metrze Ngapeth, a mistrzowie Europy wyprowadzili zabójcza kontrę i meldują się po raz kolejny w wielkim finale Ligi Mistrzów! Wilfredo Leon zatem nie zdobędzie piątego z rzędu złota tych rozgrywek.
To nie wytrąciło z rytmu Ngapetha, który pofrunął po kolejną piłkę meczową.
Przedwczesna radość Zenitu, według sędziego zagrywka De Cecco zmieściła się w boisku. I miał rację!
Jeszcze nie kończymy, serbski atakujący Perugii zbija idealnie w pole.
Piłka meczowa, o którą zadbał, a jakże, Maksim Michajłow.
Spokojna obrona, dobre zagranie rozrzucające blok i Atanasijević wściekle atakuje w pole. Czas bierze Władimir Alekna, który prosi zespół o największa możliwą koncentrację.
Argentyński rozgrywający ma na swoje szczęście do dyspozycji skutecznych środkowych.
Cóż, Wilfredo Leon teraz rozregulował się w zagrywce. Zenit Kazań dwa punkty od finału w Berlinie!
Wysoka piłka od De Cecco i Leon znowu ratuje Perugię. Pytanie, jak długo będzie w stanie.
Ricci przegrał walkę na środku z Aleksiejem Samojlenką! To może być kluczowa akcja seta.
Atanasijević zaserwował mocno w sieć, Perugia goni, ale nie może trafić w słaby punkt rywala. Czas bierze Lorenzo Bernardi.
Jedna obrona ataku Michajłowa się udała, ale lider Zenitu nie uznaje pomyłek w ponowieniu akcji.
Odpowiedź na raty Perugii ze środka siatki. Ten mecz jeszcze się nie kończy, i bardzo dobrze!
Kibice czekali na kończące uderzenie, aż się go doczekali i huknęli z radości. Autorem był Matthew Anderson.
Lorenzo Bernardi aż złapał się za głowę. Challenge'owana przez niego zagrywka minęła linię po stronie Zenita o milimetry.
W Perugii budzi się wielka, niepowstrzymana moc. Znów potężne uderzenie ze środka.
Blok na Ngapecie atakującym w beznadziejnej sytuacji i to goście wychodzą na prowadzenie! Co jeszcze pięc minut temu wydawało się niemożliwe.
Była okazja na powiększenie prowadzenia, ale Wolwicz minął się z lotem piłki atakowanej przez Podrascanina.
Czas dla Perugii po nieudanym ataku Atanasijevicia. Nawet nie chcemy sobie wyobrażać, jakie emocje muszą targać zespołem z Włoch.
Ale Zenit może wciąz liczyć na cudotwórcę Ngapetha, wyginającego się w ataku w najbardziej niespodziewanych kierunkach.
Tym razem aut, ale dzięki Leonowi mistrzowie Italii wrócili do świata żywych.
Remis! Teraz Aleksiej Werbow padł na ziemię jak rażony piorunem.
Anderson znów przegrywa z serwisem Leona!
Piłka po zagraniu Atanasijevicia została dotknięta przez broniącego Butkę. Przerwa dla Zenita, który pozwolił przeciwnikowi zbytnio się rozhulać.
Atanasijević mimo grymasu bólu na twarzy dba o to, by jego zespół nie wypadł z walki o finał.
Samojlenko swoim blokiem mógł wybić Atanasijeviciowi siatkówkę! A challenge trenera Bernardiego nie przyniósł odmiany wyniku.
Wilfredo Leon jest aktualnie opatrywany po niepomyślnej interwencji w ostatniej akcji. Ale wraca na parkiet, cytując Jacka Kaczmarskiego: "żyje, żartuje, bestia zdrowa!".
Anderson zagrał plas, który wydawał się łatwy do obrony. Ale czterem graczom Perugii to się nie udało. Nie dziwimy się złości trenera Bernardiego.
Dwie wazne interwnecje Butki w obronie doprowadziły do sytuacji, w której potrójny blok Zenita zatrzymał Leona.
Anderson może odetchnąć z ulgą. Piłka wracająca w jego stronę po bloku jednak go ominęła.
Serbski atakujący zdobywa punkty, ale gra została na chwilę zastopowana przez Bergera, który po przyjęciu wyłożył się na parkiecie i wydawało się, że nabawił się urazu.
Atanasijević utrzymuje wysoki procent skuteczności, sęk w tym, że po 20. punkcie miewa z tym kłopoty.
Siatkarskie cuda? Earvin Ngapeth wykonuje je od ręki. Zaskoczył atakiem z drugiej piłki Ricciego.
Bardzo, ale to bardzo nieudana zagrywka Samojlenki.
Wolwicz wyczuł zamiary atakującego Ricciego. Dodajmy, że Alexander Berger zastępuje od począrku seta Filippo Lanzę.
Leon w końcu odpalił na zagrywce, sfrustrowany Anderson musiał dopuścić do punktu dla Perugii.
Włosi nie wywieszają białej flagi, ich atakujący poprawia się w kolejnych wymianach.
Zaczynamy od efektownego bloku Andersona na Atanasijeviciu. Święto rosyjskiej siatkówki trwa.
Nie było wątpliwości. Kończący akcję z zimną krwią Matthew Anderson wyprowadza kazański Zenit na prowadzenie. Jeszcze jeden set i obrońca tytułu zagra w Berlinie.
Wydawało się, że Leon został zbyt wrzucony w siatkę przez wymuszone rozegranie, ale dla tego siatkarza nie ma sytuacji niemożliwych.
Artiom Wolwicz wprawia tysiące kibiców Zenita w ekstazę!
Rosjanie mieli wątpliwości co do zagrania Leona, ale sędzia nie miał ich żadnych. Kolejny czas dla Zenita.
Maksim Michajłow, co by bez niego zrobił Zenit Kazań...
I jeszcze jedna "czapa" na Francuzie! Set odwraca się coraz bardziej wyraźnie, czas dla Władimira Alekny.
Rosjanie nie mają prawa myśleć o końcu seta, Ngapeth właśnie zatrzymał się na ścianie postawionej przez Atanasijevicia.
Michajłow nie zaciął się jak w końcówce drugiej partii.
N-ty nieudany serwis Leona. A graczom Zenitu dokładnie w to graj.
Leon wybił się z miejsca i znów spisał się na medal. Co nie zmienia faktu, że na razie medal LM mu ucieka.
Okazuje się, że środkowi mistrza Włoch też potrafią zaatakować ze środka.
"Pulemiot" Michajłow znowu w akcji.
Atanasijević obił blok, wcześniej De Cecco ratował akcję biegiem w okolice ławki trenerskiej. Nalezy pochwaliuć rezerwowego Bergera, który dobrze wprowadził się w mecz po wejściu na parkiet.
Ricci zaskoczył obronę Rosjan.
Michajłow powoli wraca do gry, Leon stara się zniwelować straty swojej ekipy.
Francuz nic sobie nie robił z obrony rywala i zrehabilitował się na poprzedni błąd wmieszczeniem piłki po ciasnym skosie. Ale i wystawa De Cecco w kontrze była godna uwagi.
Podwójny blok sprawił, że Ngapeth przestał się uśmiechać.
De Cecco wyczekał na blok Wolwicza i oszukał Rosjanina akcją z drugiej piłki.
Nie ma sytuacji niemożliwych. Anderson wystawiał idealnie w punkt mimo pozycji na parkiecie, a Ngapeth znalazł tę jedną, jedyną lukę w bloku Perugii.
Odpowiedź Ricciego ze środka, a zatem w Perugii atakuje ktoś jeszcze poza duetem Leon-Atanasijević.
Z przyjęciem poradził sobie Werbow, z atakiem Michajłow.
Kolejne wybitne dogranie Butki do środkowego, tym razem Samojlenki.
Błąd za błędem u zagrywających po obu stronach.
Zagranie w ciemno do Leona przyniosło efekty.
Włosi zerwali kolejny atak, potrzebują chwili spokoju, której będa szukać podczas przerwy.
Anderson został "odkryty" przez Aleksandra Butkę i powiększył efektownie prowadzenie mistrzów Europy.
Maksim Michajłow jest zasłużenie fetowany przez pięć tysięcy kibiców na trybunach hali w Kazaniu.
Atanasijević zatracił swoją skuteczność z pierwszego seta.
Mocne odpowiedzi graczy Zenita, który nie zamierza brać jeńców.
Czwarta zepsuta zagrywka Leona z rzędu. Myślicie, że wyreguluje celownik do debiutu w naszej kadrze?
Ngapeth z przechodzącej piłki wbił klasycznego gwoździa i jeszcze trafił w Ricciego.
Włosi nie dali się zgnieść rywalowi mimo porażki w drugim secie. Odważny atak Leona daje Perugii pierwszy punkt.
Seta przedłużył Leon, ale Matthew Anderson nie pozwolił sobie na chwilę słabości w końcowym uderzeniu. Mamy remis, tym razem to gospodarze okazali się mężniejsi.
Atanasijević... aut! A sprawdzić tej akcji już nie mogą.
Rosjanie wzmocnili blok i obronę, co pomogło im trzy razy wybronić ataki Leona. A Ngapeth przechytrzył rywala i kiwa w wolną strefę!
Podrascacin cieszył się z autu Wolwicza, ale sędziowie widzieli akcję inaczej. Okazało się, że mieli rację, Lorenzo Bernardi zmarnował challenge.
Atanasijević omija górą blok Zenitu, ale nie mocno, tylko sposobem.
Michajłow uderza ponoć w pole, a Włosi gorączkowo protestują przeciwko przyznaniu punktu Zenitowi. I mieli rację, bo Rosjanin wyraźnie się pomylił. Do tego sprawdzaliśmy dotknięcie bloku, do którego nie doszło.
Atakujący Perugii jednak jest tylko człowiekiem. Atak poza pole punktowe.
Błąd Michajłowa, ale czy na pewno? Challenge mówi, że tak, i to wyraźny.
Sytuację stara się ratować Atanasijević, zbyt szybki dla bloku Zenita.
Tym razem rezerwowy Surmaczewski myli się w zagrywce.
Blok na Leonie! Bardzo potrzebowali Rosjanie tego punktu.
Ale Perugia ma swojego mocarnego Serba, czyli byłego gracza bełchatowskiej Skry.
Butko ma zaufanie do środkowych, a ci korzystają z jego dograń.
Kąśliwa zagrywka Butki nie przeszkodziła Leonowi w takim obiciu rąk blokujących, by piłka poleciała w górne rzedy trybun.
Marko Podrascanin poradził sobie z blokiem Michajłowa.
Challenge wygrany przez Zenit i Rosjanie odzyskują prowadzenie.
Wilfredo Leon wzbił się na wysokość pierwszego piętra i wykończył akcję gości.
Anderson swoim atakiem z drugiej linii nieco wytrącił Podrascanina z równowagi. Ale nie nerwowo, Serb po prostu przewrócił się na parkiet, na szczęście niegroźnie.
Jak na razie wynik nie ucieka jednej ani drugiej ekipie. Podziwiamy skuteczność Aleksandara Atanasijevicia.
Piłka uciekająca daleko w trybuny po obiciu bloku - można w ciemno zakładać, że uderzał Leon. Earvin Ngapeth chyba dostał w twarz, wspólczujemy.
Mattew Anderson pomylił się w zagrywce o kilka centrymetrów.
Aleksiej Samojlenko wyżył się na piłce dostarczonej pod rękę.
Aleksander Butko zaskoczył włoską drużynę serwisem!
Brawa należą się i Atanasijeviciowi, i De Cecco za akrobatyczną wystawę z pierwszej strony do drugiej.
Gdzie nie mógł Anderson, tam skończył Wolwicz.
Butko wykorzystał małe gapiostwo obrony Perugii.
Jak na razie mamy nieco za dużo błędów, by mówić o tym spotkaniu jako galaktycznym.
Lanza wyratował się po skrócie z zagrywki Zenita, a Leon przymierzył tam, gdzie chciał.
Świetnie jak na razie spisuje się Atanasijević. Uderzył tak szybko i mocno, że ledwo można było zobaczyć obrót jego barku.
Dodajmy, że uraz Butki okazał się niegroźny, reprezentant Rosji wraca na boisko.
Pierwszy set pada łupem gości, jak najbardziej zasłużenie. W szóstce Zenita wyraźnie zawiódł Ngapeth, nieobecny w decydujących chwilach partii.
Aleksander Butko padł na parkiet, to była chyba uraz stawu skokowego...
Filippo Lanza teraz zagrywa piłkę w siatkę.
Ngapeth popełnia drugi błąd przyjęcia w tym secie, piłka setowa!
Werbow bronił niemal na przestrzeni całego boiska! Ale nie był w stanie sam jeden zatrzymać Leona.
Ngapeth ratował piłkę i nawet to mu się udało, ale wpadł przy swoim zagraniu w siatkę.
Sprawdzaliśmy kolejną próbę Artioma Wolwicza, nie było wątpliwości: piłka zmieściła się idealnie w linii.
Świetne zagranie Wolwicza i mamy kolejny remis. Nieśmiały uśmiech trenera Alekny mówi wiele o tym zagraniu.
Tym razem gospodarze wiedzieli, jak ustawić się do bloku atakującego z miejsca Lanzy.
Filippo Lanza smagnął ręką jak batem i zaskoczył blok Zenita.
Po raz drugi nie zadziałało przyjęcie Lanza-Leon, ale Polak mimo kłopotów zespołu utrzymał jego prowadzenie.
Swobodnie uderza Anderson po bloku Perugii.
Odpaliła zagrywka Perugii! Atanasijević!
Leon wyblokowany, ale Ngapeth atakujący potem z drugiej linii został zatrzymany przez jednego Fabio Ricciego.
Rosjanie nieco się zagapili przy plasie Atanasijevicia, zabrakło im centrymetrów do przebicia piłki.
Akcję uratował Aleksiej Werbow, a potem Ngapeth wrzucił swoim rozegraniem Andersona w siatkę i Amerykanin przypadkiem trącił siatkę kolanem.
Kolejny nieudany serwis Włochów.
Francuz znowu zaszalał, obronił palcami piłkę, której pozornie obronić się nie dało. A potem Michajłow rozmontował blok rywala.
W końcu jakaś ładniejsza akcja. Ngapeth pokusił się o soczyste uderzenie po skosie.
Wymuszony błąd atakującego ze środka boiska Ngapetha i mamy remis.
Powrót Włochów. Po zagrywce Leona piłka wróciła na stronę Perugii, ale Atanasijević poradził sobie z blok-autem.
Kontra Zenita bezlitośnie zablokowana, potem Werbow nieco za długo trzymał piłkę w dłoniach.
A jednak! Wideoweryfikacja wykazała dotknięcie bloku i przewaga Rosjan rośnie.
Pomyłka Andersona, wymuszona poniekąd przez niezbyt dokładne przyjęcie graczy Zenita.
Fenomenalny pipe Earvina Ngapetha!
Obie ekipy nie zamierzają oszczędzać się w zagrywce, co niesie za sobą błędy.
Ngapeth wręcz ośmieszył blok Podrascanina, mimo odchylonej pozycji zagrał tak, by piłka utkwiła w rękach Serba i została po jego stronie.
Lanza nieco wyręczył Leona w przyjęciu, co pomogło Włochom w wykonaniu przejścia.
Przewaga Zenita nie dziwi, z takim kosmicznym składem...
Dobra obrona Leona, Atanasijević atakował w linię końcową, ale przestrzelił.
Maksim Michajłow nie zwykł zawodzić przy tak rozegranych akcjach.
Leon zaczyna od przestrzelenia serwisu.
Luciano De Cecco chciał zabawić się ze środkowym i szybko dograć z pierwszego tempa, ale doszło do błędu.
Zaczynamy od nieudanej zagrywki Atanasijevicia.
Zenit: Anderson, Wolwicz, Ngapeth, Michajłow, Butko, Samojlenko, Werbow (libero)
Zaczynamy!
Perugia: Atanasijević, Leon, Lanza, Podrascanin, De Cecco, Ricci, Colaci (Libero)
Na niekorzyść Perugii działa historyczna statystyka: klub z Włoch ani razu nie pokonał Zenitu Kazań w rozgrywkach Ligi Mistrzów, zaś mistrzowie Rosji od 2014 roku wygrywali każde swoje spotkanie z przedstawicielem Italii. Ale kto wie, może dzisiaj karta się odmieni?
Wilfredo Leon rozegrał łącznie 199 meczów w barwacg Zenita Kazań, w trakcie czterech lat pobytu w tym klubie zdobył 16 z 19 możliwych trofeów, w tym cztery złote medale Ligi Mistrzów. Jak na razie Kubańczyk z polskim paszportem jest dalej od finału Ligi Mistrzów od swojego klubu, ale być może powrót do stolicy Tatarstanu obudzi w nim potężne siatkarskie moce. W pierwszym spotkaniu półfinałowym w Perugii Leon punktował 25 razy z 57-procentową skutecznością.
Zaczynamy drugą odsłoną przedwczesnego finału Ligi Mistrzów. Sir Sicoma Colussi Perugia z Wilfredo Leonem będzie chciała się zrewanżować za porażkę 2:3 w siebie z Zenitem Kazań, obrońcą tytułu. Strach pomyśleć, że któraś z tych drużyn dzisiaj zakończy swoją walkę o tytuł klubowego mistrza Europy.
# | Drużyna | Pkt | M | Z | P | Sety |
---|---|---|---|---|---|---|
1 | 18 | 6 | 6 | 0 | 18:2 | |
2 | 10 | 6 | 4 | 2 | 13:11 | |
3 | 5 | 6 | 1 | 5 | 9:15 | |
4 | 3 | 6 | 1 | 5 | 4:16 |