Kluczowe momenty
po rozpoczęciu spotkania.


Sprawdź nadchodzące mecze w kalendarzu
Relacja z meczu
Jeszcze raz pokazał się Jazvić. Chorwat w poprzeczkę!
Piłkarze już na stojąco. Wątpliwe, że jeszcze coś się zdarzy.


Jeszcze raz pokazał się Jazvić. Chorwat w poprzeczkę!
Piłkarze już na stojąco. Wątpliwe, że jeszcze coś się zdarzy.
Gospodinow bardzo odważnie wyszedł do dogrania do Marcusa i przerwał groźną akcję wybiciem na aut.
Doliczone cztery minuty.
Było groźnie, Kowalczyk wyprzedził Pilarza, którzy wyszedł z bramki. Nie zdołał jednak oddać strzału, bo wyrzucił się za daleko od pola karnego.
Mateusz Machaj miał jakieś 20 wyjść z tej sytuacji, a w kontrze podał wprost pod nogi rywala. Zmarnowana świetna szansa.
Próbę Danielaka trudno nazwać strzałem. Piłka ledwie doturlała się do bramki Pilarza.

Ilków-Gołąb pilnował Kuna, dał mu jednak dośrodkować, ale piłka padła łupem Gospodinowa.
Wrzutka w pole karne Arki, o piłkę walczył Mateusz Machaj, przy okazji za bardzo pomagał sobie rękami. Faul dla gdynian.
Bartosz Machaj wskoczył Nalepie na plecy. Chwila spokoju Arki.
Bardzo nieudane dośrodkowanie Nalepy, piłka nie dotarła nawet w pole karne Chrobrego.
Machaj dośrodkował z wolnego, a raczej podał do Pilarza.
Napolow ładnie i silnie z dystansu. Piłkę pewnie chwycił jednak Pilarz. Chrobry zwietrzył szansę.
Żółtą kartkę otrzymał Szymon Nowicki. Pomocnik przeszkadzał bramkarzowi przy wznowieniu gry.

Zupełnie nieudane dośrodkowanie Nalepy rozgrzało Gospodinowa.

Gol! Strzelił Damian Kowalczyk. Asystował mu Bartosz Machaj.
Dość przypadkowy gol. Kowalczyk zdecydował się na uderzenie zza szesnastki, nie był to strzał, którym można kruszyć mury, ale po drodze piłka odbiła się od Dancha i zupełnie zmyliła Pilarza.

Rozpędzał się Kun, ale zanim zdążył cokolwiek zrobić, to stracił piłkę, bo za daleko ją sobie wypuścił.
Ilków-Gołąb zdążył uprzedzić Żebrakowskiego. Gdyby nie prawy obrońca Chrobrego, napastnik Arki stanąłby oko w oko z Gospodinowem.

Jazvić wywalczył piłkę pod polem karnym Chrobrego, ale Stolc był na miejscu.
Warte odnotowania, pierwszy od dawna strzał Chrobrego. Słaby strzał Mandrysza, ale po rykoszecie od Marcjanika mógł zaskoczyć Pilarza. Golkiper Arki nie dał się jednak zmylić.
Stolc nie pozwolił przedrzeć się Żebrakowskiemu. Od autu Warcholak.
Żółtą kartkę otrzymał Michał Żebrakowski. Napastnika Arki uprzedił Gospodinowa, ale Żebrakowski zahaczył bramkarza rywali. Zdaniem sędziego, mógł uniknąć zderzenia.



Szczepaniak położył Sochę, wdarł się w pole karne, ale skończyło się na rożnym dla Chrobrego. Pierwsza od dawna akcja gości.
Żebrakowski znalazł się na lewej stronie, miał mnóstwo miejsca na dośrodkowanie. Powinien zrobić to lepiej, a podał piłkę do Gospodinowa.
Marcus Da Silva jest najaktywniejszym Arkowcem po przerwie. Przebiegł z piłką kilka metrów, zdecydował się na strzał z dystansu, piłka kozłowała, ale Gospodinow zachował zimną krew.
Świetny pomysł Marcusa. Dojrzał uciekającego Sochę, podał jednak za mocno. Prawy obrońca blisko sytuacji sam na sam.
Wydawało się, że skończy się karnym dla Arki. Żebrakowski chyba jednak faulowany w szesnastce.
Bardzo spokojny początek drugiej połowy w wykonaniu obu zespołów. Piłka krąży wokół koła środkowego.

Ruszyła druga część.
Marcus zagrał prostopadłą piłkę do Siemaszki, napastnik uciekł Michalcowi, próbował strzelić obok Gospodinowa, ale bramkarz Chrobrego nie dał się oszukać.
Machaj spróbował strzału z 30 metrów. Skończyło się na... trafieniu w Bacha, stojącego w murze. Chrobry bez celnego uderzenia.
Nalepa z Marcusem oszukali obronę, ten pierwszy zdecydował się na strzał, ale napotkał obrońcę na swojej drodze.
Małe nieporozumienie między Sochą a Marcusem przerwało dobrze zapowiadającą się kontrę Arki.
Zdecydowanie za głębokie dośrodkowanie Szczepaniaka. Prosta interwencja Pilarza.
Niewidoczny wcześniej Żebrakowski dostał wymarzoną piłkę, ruszał sam na sam, ale za długo przekładał sobie piłkę i w momencie strzał wślizgiem zablokował go Ilków-Gołąb.
Szczepaniak próbował się przedrzeć, ale był skazany na niepowodzenie. Partnerzy nie pokazywali mu się do gry i po chwili miał wokół siebie trzech zawodników w żółtych koszulkach.
Dośrodkowanie Danielaka zatrzymało się na pierwszym obrońcy Arki. Chrobry bezradny.
Znów aktywny Jazvić. Wywalczył piłkę, po chwili otrzymał ją od Siemaszki, strzelił, ale obok bramki.
Arka przycisnęła Chrobrego na własnej połowie. Piłkarze pierwszoligowca momentami mają problem, by wyjść z własnej połowy.
Coś nam się wydaje, że Siemaszko wkrótce złamie Gospodinowa. Tym razem najlepiej odnalazł się w zamieszaniu, znowu uderzył z powietrza, ale jego strzał z bliska odbił golkiper Chrobrego.
Jazvić dostrzegł wbiegającego w pole karne Sochę, prawy obrońca wstrzelił piłkę, ale Warcholak nie zdołał zamknąć akcji.
Nalepa wrócił w pole karne i w dziecinny sposób zabrał Trytce piłkę. Napastnik Chrobrego myślał już, co zrobi po wejściu w szesnastkę, a zza pleców wyskoczył Nalepa.
Chrobry właściwie nie istnieje w ataku. Wszystkie dośrodkowania padają łupem Bacha, a akcje środkiem kończą stoperzy.
Rajd Warcholaka lewą stroną, niezłe dośrodkowanie w pole karne, gdzie czekał Siemaszko. Napastnik Arki złożył się do strzału z powietrza, nie trafił najlepiej w piłkę, a i tak po koźle prawie pokonał Gospodinowa.
Stolc spodziewał się, że złapie Jazvicia na spalonym. Pomocnik Arki - być może na minimalnym ofsajdzie, ruszył z piłką prawą stroną, miał przed sobą tylko Gospodinowa i... no właśnie, chyba brakło mu pomysłu. Chciał lobować bramkarza, a piłka ledwo dotoczyła się do linii końcowej.
Gol! Strzelił Filip Jazvić. Asystował mu Marcin Warcholak.
Kapitalny wyrzut Warcholaka z autu. Piłka leciała dobre 40 metrów, spadła wprost na głowę Jaźvicia. Gospodinow nawet nie drgnął.

Od wolnego Nalepa. Przez pół boiska prosto w "koszyczek" Gospodinowa.
Żółtą kartkę otrzymał Mateusz Machaj. Po nieudanym wykonaniu wolnego faulował Siemaszkę, wychodzącego z kontrą.

Żółtą kartkę otrzymał Tadeusz Socha. Pod linią boczną bardzo ostro potraktował rywala.

Pierwszy celny strzał Arki. Po kolejnym wyrzucie Warcholaka obrońcy Chrobrego wybili byle dalej, przed szesnastką czekał Socha, uderzył z powietrza, niezbyt mocno i w Gospodinowa.
Dobry wyrzut z autu Warcholaka, do główki skakał Danch, mininalnie uprzedzony przez rywala.
Socha wdał się w drybling ze Stolcem. Tylko aut dla Arki.
Arka na dobre przejęła inicjatywę. Tempo na razie spacerowe, w stylu poniedziałku z Ekstraklasą.
Warcholak drugi raz spróbował strzału, drugi raz poniżej krytyki.
Siemaszko szukał kolegów podaniem, ale znacznie lepiej odnajduje się jako snajper niż asystent. Dogranie do nikogo.
Nie ma Zbozienia w składzie, jest wyrzucający auty równie mocno Warcholak. Skończyło się tylko na strachu, stoperzy Chrobrego poradzili sobie.
Machaj wrzucił Trytkę na minę. Dwóch Arkowców wzięła napastnika Chrobrego w kleszcze.
Jazvić, w bardzo trudnej sytuacji, mógł tylko nastrzelić rywala. Szczepaniak sprytnie uchylił się jednak od piłki i Gospodinow od własnej bramki.
Na prawej stronie przedarł się Marcus da Silva. Miał sporo miejsca na dośrodkowanie, nie popisał się jednak, pomimo że w szesnastce czekało trzech kolegów.
Danielak zgubił obrońcę, co sił w nogach biegł za nim Socha i zdołał wyprzedzić jeszcze przed polem karnym. Pierwsza niezła akcja Chrobrego.
Pierwsze dośrodkowanie Chrobrego, ale bez zagrożenia. Od własnej bramki zaczyna Pilarz.
Spotkanie poprawdzi Kornel Paszkiewicz.
Trener Ojrzyński zupełnie przemeblował skład w porównaniu do meczu z Sandecją. W jedenastce pojawi się aż 10 nowych zawodników. Drugie spotkanie z rzędu zagra tylko Michał Marcjanik.
Chrobry także spisuje się nieźle w I lidze. Zajmuje aktualnie szóstą lokatę, a w ostatniej kolejce pokonał Ruch Chorzów 1:0 po bramce Machaja w 90. minucie.
Arkowcy zachwycają formą. W Ekstraklasie pokonali Śląsk Wrocław, a przed kilkoma dniami rozbili Sandecję Nowy Sącz 5:0.
W pierwszym meczu 2:0 wygrała Arka Gdynia.
Arka Gdynia w drodze po półfinał Pucharu Polski. W rewanżowym meczu 1/4 finału przedstawiciel Ekstraklasy zmierzy się z I-ligowym Chrobrym Głogów.
po rozpoczęciu spotkania.