Kluczowe momenty
po rozpoczęciu spotkania.


Sprawdź nadchodzące mecze w kalendarzu
Relacja z meczu
Doliczone trzy minuty.



Doliczone trzy minuty.

Na kilka minut przed końcem podstawowego czasu pierwsze niebezpieczne i jednocześnie celne uderzenie na bramkę reprezentacji Austrii po przerwie. Wprowadzony z ławki golkiper pokazał, że również dysponuje sporymi umiejętności i rozprawił się z mocnym strzałem Jakuba Kiwiora.


Reprezentacja Austrii spokojnie gra na utrzymanie piłki i podręcznikowo studzi ochotę do atakowania podopiecznych Macieja Stolarczyka. Wygląda to dojrzale w wykonaniu zespołu z alpejskiego kraju.

Przewinienie Kacpra Smolińskiego w centrum boiska i reprezentacja Austrii miała możliwość wznowienia rywalizacji od rzutu wolnego. Z kolei Polska straciła możliwość przeprowadzenia szybkiego ataku po przechwycie.
Mniej niż kwadrans nieatrakcyjnego aktualnie spotkania. Brakuje sytuacji podbramkowych, a także interesujących rozegrań. Reprezentacja Austrii kontroluje wydarzenia na boisku, a podopieczni Macieja Stolarczyka mają problem z przetestowaniem strzałem wprowadzonego z ławki rezerwowych bramkarza.






Trzej kolejni piłkarze wprowadzeni na boisko z ławki rezerwowych reprezentacji Austrii. Solidnie przebudowana drużyna ma za zadanie utrzymać korzystny wynik do ostatniego gwizdka.
Ponownie przerwa w meczu spowodowana urazem jednego z reprezentantów Austrii. W pełni dysponowani piłkarze wykorzystują moment na złapanie oddechu oraz napicie się. Na przykład w pierwszej połowie leżało dwóch przeciwników, a hiszpański sędzia nie doliczył nawet minuty.



Żółtą kartkę otrzymał za ostre przewinienie na Mateuszu Boguszu.

Rzut wolny blisko narożnika pola karnego przeciwnika. Po mocnym wstrzeleniu piłka została przechwycona przez Belmina Jenciracigia. Żadnemu z obdarzonych dobrymi warunkami fizycznymi podopiecznych Macieja Stolarczyka nie udało się oddać uderzenia.
Rozpędził się Jakub Kamiński i dostał podanie na wolne pole. Kompani z reprezentacji Polski nie nadążyli za swoim nabierającym prędkości kompanem z zespołu. Adrian Benedyczak nie opanował piłki po dośrodkowaniu i została ona oddana Austriakom.
Lukas Sulzbacher miał możliwość pokonania Jakuba Stolarczyka. Sprytnie rozegrana piłka trafiła w pole karne do kompletnie osamotnionego zmiennika. Pod jego nogi rzucił się odważnie golkiper i brawurową interwencją w sytuacji sam na sam nie pozwolił Austriakom na uatrakcyjnienie wyniku.
Ładne utrzymanie się w posiadaniu piłki przez reprezentantów Austrii. Swoich szans szuka Tobias Anselm, który po pojawieniu się na boisku w przerwie oddał już dwa uderzenia. Tym razem nie popisał się precyzją w stopie i nie przymierzył w bramkę Jakuba Stolarczyka.
Reprezentacja Polski odpowiedziała na cztery zmiany w austriackim zespole wprowadzeniem z ławki rezerwowych na boisko Mateusza Praszelika. Biało-Czerwoni starają się przetransportować piłkę pod bramkę przeciwnika, ale wszystko to daleko od Belmina Jenciragicia.
Po przerwie dwa uderzenia oddane w kierunku bramki Jakuba Stolarczyka. Oba okazały się niedokładne i były wyłącznie ostrzeżeniem dla zdekoncentrowanych podopiecznych Macieja Stolarczyka.





Druga połowa pojedynku w San Pedro del Pinatar. Polska ma jeszcze sporo czasu na poprawienie wyniku. Potrzeba jej więcej zdecydowania oraz kreatywności w ofensywie.
Dwubramkowa zaliczka Austrii.
Pierwsza połowa bezowocna.
Reprezentacja Austrii schowała się na kilka minut na własnej połowie boiska i spokojnie zarządza tam wynikiem. Brakuje podań do centralnie ustawionych napastników Bartosza Białka oraz Adriana Benedyczaka.
Thierno Ballo upadł i hiszpański sędzia pozwolił na udzielenie pomocnikowi reprezentacji Austrii pomocy medycznej na boisku. Powinna być w obliczu tych okoliczności doliczona minuta, może nawet dwie.
Niklas Hedt przetestowany uderzeniem z dystansu. Wykonanie interwencji nie było skomplikowanym zadaniem dla bramkarza reprezentacji Austrii.
Pozostało jeszcze trochę czasu na poprawienie wyniku w pierwszej połowie. Reprezentacja Polski miała rzut wolny blisko pola karnego przeciwnika, jednak zbyt płaskie dośrodkowanie Mateusza Bogusza było prostym łupem dla defensywy przeciwnika.
Krótka przerwa w grze była spowodowana urazem Patricka Wimmera. Po niej Polska próbowała zagrozić swoim atakiem, jednak bezpańskie dośrodkowanie poleciało prosto do Niklasa Hedla zamiast Bartosza Białka albo Adriana Benedyczaka.
Drugi kwadrans spotkania ze wskazaniem na reprezentację Austrii. Nie dość, że zdobyła solidne dwubramkowe prowadzenie, to na dodatek nie dopuściła do zagrożenia bramce Niklasa Hedla. Przed momentem próbował poprawić wynik Jakub Kamiński, jednak strzelił bardzo niedokładnie.
Po nieudanym wykonaniu rzutu wolnego przez Polaków otworzyła się możliwość przeprowadzenia kontrataku przed Austriakami. Piłka trafiła w pole karne do rozpędzonego zawodnika, ale zdążyli z powrotem podopieczni Macieja Stolarczyka.
Jan Biegański ratował się przewinieniem na Romano Schmidzie. Ponownie piłka ustawiona na obrzeżach pola karnego reprezentacji Polski. Dla odmiany nie ma gola po stałym fragmencie gry. Tym razem dośrodkowanie zostało przechwycone przez Jakuba Stolarczyka.
Gol! Strzelił . Asystował mu .
Będąca na prowadzeniu drużyna nabrała wiatru w żagle i starała się podwoić zaliczkę. Po raz drugi Polska trafiona po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry. Tym razem bezpośrednio po wrzutce z rzutu rożnego Jonasa Auera główkował Junior Adamu. Autor dubletu uciekł Janowi Biegańskiemu, a i nie popisał się na linii Jakub Stolarczyk.

Gol! Strzelił .
Reprezentacja Austrii na prowadzeniu. Dotąd nie była niebezpieczna dla Polski, ale wykonała znakomicie stały fragment gry przyznany za przewinienie Jakuba Kamińskiego na prawym skrzydle. Dośrodkowanie zostało strącone przez Niklasa Geyrhofera. Jego sytuacyjne uderzenie zostało obronione jedną dłonią przez Jakuba Stolarczyka. Interwencja nie była fortunna, ponieważ Junior Adamu miał łatwość wykonania dobitki z metra.


Minął kwadrans konfrontacji w San Pedro del Pinatar. Reprezentacja Polski solidnie w defensywie i nie pozwala zawodnikom w czarno-błękitnych strojach na zagrożenie Jakubowi Stolarczykowi.
Uciekła piłka budującym kolejny atak na połowie przeciwnika reprezentantom Polski. Do strzału sposobił się ponownie Bartosz Białek, ale pod naporem blisko ustawionego defensora nie było to takie banalne zadanie.
Reprezentacja Austrii dostała poważne ostrzeżenie od przeciwnika i musi mieć się na baczności. Drużyna z alpejskiego kraju jeszcze nie miała przynajmniej w połowie równie dobrej szansy na zdobycie prowadzenia jak ta Bartosza Białka.
Jak na zawołanie, pierwsza szansa na zdobycie gola dla Polski. Powinno być prowadzenie. Dośrodkowanie z prawego wahadła Mateusza Bogusza zostało strącone przez Adriana Benedyczaka w kierunku Bartosza Białka. Napastnik VfL Wolfsburg miał dużo miejsca, ale spudłował minimalnie płaskim strzałem.
Polska na razie spokojnie i nie przeprowadziła jeszcze interesującego ataku w kierunku bramki Niklasa Hedla. Podopieczni Macieja Stolarczyka starają się ułożyć sobie grę na własnej połowie boiska.
Pierwsze ataki w meczu przeprowadzane przez reprezentantów Austrii z wykorzystaniem prawego skrzydła. Poradziła sobie defensywa dowodzona przez Sebastiana Walukiewicza. Przez moment ekipa z alpejskiego kraju domagała się podyktowania rzutu karnego, ale sędzia z Hiszpanii nie uszczęśliwił przeciwnika Polski.
Sędzia: Jose Gallego Garcia (Hiszpania)
Hymny narodowe.
Dobiega końca rozgrzewka.
Również reprezentacja Austrii sprawdziła się w rywalizacji z Arabią Saudyjską U-20. Była jeszcze bardziej bezlitosna dla przyjmującego bolesne lekcje przeciwnika z Azji. Spotkanie zakończyło się rezultatem 10:0. W poniedziałek o zdobywanie goli będzie już trudniej.
Młodzi Polacy spisali się pozytywnie w poprzednim meczu. Zwyciężyli oni z Arabią Saudyjską U-20 aż 7:0. Wcześnie rozpoczęli punktowanie niezdarnego przeciwnika uderzeniem zza pola karnego Macieja Żurawskiego. Najskuteczniejszy na boisku był Adrian Benedyczak, który wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie na Austrię.
Polska postara się o drugie zwycięstwo na zgrupowaniu w San Pedro del Pinatar.
Reprezentacja Polski zainaugurowała przygotowania do kolejnego cyklu eliminacji, który rozpocznie się jesienią. Maciej Stolarczyk oraz jego podopieczni przebywają na zgrupowaniu w Hiszpanii. W drugim marcowym meczu ich przeciwnikiem będzie Austria.
po rozpoczęciu spotkania.