Kluczowe momenty
po rozpoczęciu spotkania.


Sprawdź nadchodzące mecze w kalendarzu
Relacja z meczu
Nie ma gola. Koniec! Marcel Zapytowski ponownie bohaterem Resovii. Zatrzymał on piłkę po strzale Wiktora Kłosa.
7:6. Grzegorz Płatek skutecznie na początek siódmej serii.


Nie ma gola. Koniec! Marcel Zapytowski ponownie bohaterem Resovii. Zatrzymał on piłkę po strzale Wiktora Kłosa.
7:6. Grzegorz Płatek skutecznie na początek siódmej serii.
6:6. Damian Kostkowski poprawił po samym sobie.

6:5. Karol Twardowski uniósł odpowiedzialność.
5:5. Krystian Pieczara przedłużył konkurs rzutów karnych.
5:4. Kamil Radulj rozpoczął skutecznym strzałem piątą serię.
4:4. Piotr Głowacki poradził sobie w trudnym momencie.
4:3. Adrian Dziubiński wykonał jedenastkę ze stoickim spokojem.
3:3. Radosław Sylwestrzak z kolei wpakował piłkę do bramki Marcela Zapytowskiego.
3:2. Serhij Krykun poradził sobie z Wiktorem Kaczorowskim.
2:2. Wojciech Reiman nie pozwolił sobie na fałszywy ruch.
2:1. Mateusz Geniec strzelił ryzykownie, ale skutecznie w okienko bramki.
1:1. Marcel Kotwica doprowadził do remisu.
1:0. Jako pierwszy strzelił Dawid Kubowicz i zrobił to pewnie.
Marcel Zapytowski kontra Wiktor Kaczorowski, piłkarze ofensywni Resovii kontra egzekutorzy ze Stali Rzeszów. Emocje sięgną zenitu.
To juz jest koniec walki w kontakcie, ale nie koniec emocji w Rzeszowie. Teraz piłkarze przygotowują się do wykonywania rzutów karnych w konkursie. Wojna nerwów rozstrzygnie sprawę awansu do Fortuna I ligi.
Radosław Adamski strzelił niecelnie z dystansu. Wiktor Kaczorowski nie został tym razem przeegzaminowany. Pula szans na rozstrzygnięcie rywaliazacji w podstawowym czasie jest coraz mniejsza.

Resovia jeszcze pracuje nad rozmontowaniem defensywy przeciwnika, ale czas ucieka nieubłaganie. Sympatyzujący z Pasami kibice na trybunach są coraz mocniej poddenerwowani i trudno się temu dziwić.
Krystian Pieczara nie poradził sobie w otoczeniu przeciwników w polu karnym Resovii. Po chwili jednak jego drużyna ponowiła atak i Marcel Zapytowski zaprezentował chwyt po strzale z główki. Mamy więcej uderzeń w dogrywce niż w podstawowym czasie, jednak rezultat bez zmian.
Adrian Dziubiński ponownie dał o sobie znać. Widać, że chce dać impuls po pojawieniu się na boisku z ławki rezerwowych. Jego uderzenie poskromił już odpowiednio rozgrzany Wiktor Kaczorowski.
Gra wznowiona po raz ostatni. Jeżeli w tym kwadransie nie padnie gol, będzie potrzebny konkurs rzutów karnych.
Przerwa.

Grzegorz Płatek wbiegł w pole karne Stali Rzeszów, ale w ostatnim momencie został przyblokowany przez obrońców i nie miał możliwości oddania uderzenia.
Stal Rzeszów jeszcze nie była tak blisko objęcia prowadzenia w derbach! O tym, że pozostało bezbramkowo, zdecydowały dosłownie centymetry, ponieważ piłka odbiła się od słupka w bramce Marcela Zapytowskiego. Zaczyna brakować koncentracji, zaczyna brakować dyscypliny.
Adrian Dziubiński jest naładowany energią po wejściu na boisko z ławki rezerwowych. Pomocnik poderwał się do kontrataku. Jego podanie zostało powstrzymane przez powracających z wysoką prędkością zawodników Stali Rzeszów.
Piłka po dośrodkowaniu przeleciała ponad bramką Resovii. Nie nadciągał w to miejsce żaden z atakujących Stali Rzeszów, dlatego Marcel Zapytowski miał sytuację pod stuprocentową kontrolą.

Żółtą kartkę otrzymał Piotr Głowacki i to pierwsze indywidualne napomnienie dla zawodnika Stali Rzeszów.

Wiktor Kaczorowski musi interweniować częściej niż po przeciwnej stronie boiska Marcel Zapytowski. Przed momentem bramkarz Stali Rzeszów zmierzył się z uderzeniem z dystansu Maksymiliana Hebela.
Resovia rozpoczęła dogrywkę. Piłkarze mieli czas na porozmawianie ze swoimi szkoleniowcami, ale czy w ostatnich minutach sezonu stać było ich na poradę otwierającą drogę do bramki przeciwnika.
Doliczone dwie minuty.
Być może ostatnia szansa na rozstrzygnięcie finału barażów w podstawowym czasie. Mateusz Geniec podjął decyzję o oddaniu brawurowego uderzenia z dystansu i piłka przeleciała nieznacznie obok słupka w bramce strzeżonej przez Wiktora Kaczorowskiego. Bramkarz gości stał jak pomnik i tylko odprowadził piłkę wzrokiem.
Radosław Adamski zacentrował w rękawice Wiktora Kaczorowskiego. Bramkarz Stali Rzeszów interweniował skutecznie, choć zadymiło się na stadionie z powodu pirotechniki.

Żółtą kartkę otrzymał za faul w centrum boiska.

Szansa dla zawodników w biało-czerwonych pasiakach! Najlepsza sytuacja podbramkowa Resovii, ale nie ma gola. Po wrzutce Maksymiliana Hebela zakotłowało się w polu karnym Stali Rzeszów, a uderzenie Karola Twardowskiego zostało fantastycznie zatrzymane przez Wiktora Kaczorowskieo.

Stal Rzeszów odrobinę przyspieszyła i to w zasadzie pierwszy fragment spotkania, w którym to Żurawie przebywają dłużej na połowie przeciwnika. Resovia skoncentrowała się na chronieniu dostępu do bramki Marcela Zapytowskiego.
Stal Rzeszów żywiołowo protestowała. Zrobiło się dziwne zamieszanie w polu karnym Resovii, a goście sygnalizowali zagranie ręką. Sebastian Krasny nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki i odetchnął Dawid Kubowicz.
Denerwują się szkoleniowcy na swoich podopiecznych, ale trudno się im dziwić. Ataki obu rzeszowskich drużyn nie mają odpowiedniego tempa, elementu zaskoczenia. Przed momentem brawa ku pokrzepieniu za strzał Serhija Krykuna po dośrodkowaniu z prawego skrzydła.
Uderzenie i w zasadzie najtrudniejsza w tym meczu interwencja Marcela Zapytowskiego, choć obiektywie nie była trudna. Wiktor Kłos pokazuje się po wejściu na boisko z ławki rezerwowych i to on zatrudnił bramkarza przeciwnika.
Mateusz Geniec poderwał się na prawej stronie boiska. Z jego dośrodkowania miał w założeniu skorzystać Daniel Świderski, jednak futbolówka uciekła Resovii poza boisko.
Piłkarze chyba już rozmyślają o konkursie rzutów karnych. Ani Resovia, ani Stal Rzeszów nie potrafi zepchnąć przeciwnika do głębokiej defensywy i stwarzać sytuacji podbramkowych.
Radosław Sylwestrzak na spalonym. Sędzia asystent wyraźnym gestem dał do zrozumienia, że obrońca Stali Rzeszów znajdował się w momencie podania na spalonym. Trener Resovii na razie nie zdecydował się na wprowadzenie zawodnika z ławki rezerwowych.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: w takiej roli kolegi Roberta Lewandowskiego z Bayernu jeszcze nie widziałeś. Poszło mu świetnie
Minął kwadrans po przerwie i nie zmienia się zasadniczo obraz tego spotkania. Patryk Plewka starał się zrobić przewagę w bocznym sektorze boiska, jednak wbiegł prosto w dobrze ustawionego Radosława Adamskiego.
Marcel Zapytowski zachował się podręcznikowo na przedpolu i nie pozwolił ani Arturowi Pląskowskiemu, ani Grzegorzowi Goncerzowi skorzystać z dośrodkowania Radosława Sylwestrzaka z prawego skrzydła.
Daniel Świderski zmierzył się w pobliżu pola karnego Stali Rzeszów ze Sławomirem Szeligą. Zdaniem prowadzącego spotkanie Sebastiana Krasnego był faul napastnika Resovii, dlatego nie mógł on stoczyć pojedynku z Wiktorem Kaczorowskim.
Resovia miała możliwość zaszkodzenia lokalnemu przeciwnikowi po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Futbolówka przeleciała niebezpiecznie blisko bramki strzeżonej przez Wiktora Kaczorowskiego, ale nikt nie wepchnął jej do sieci.

Przerwa w grze spowodowana kontuzją Damiana Michalika. Dużo wskazuje na to, że konieczne będzie wprowadzenie zmiennika w Stali Rzeszów. Ograniczy to pole manewru jej szkoleniowca.
Rywalizacja w Rzeszowie wznowiona. Czas pokaże, czy druga połowa będzie bardziej atrakcyjna. Każdy niepewny ruch któregokolwiek z zawodników może mieć wysoką cenę.
Stal Rzeszów mocno schowana w pierwszej połowie.
Bezbramkowe 45 minut w Rzeszowie.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: rzut wolny, z którego śmieje się cały świat. Co oni narobili?!
Ostatnie minuty rywalizacji w pierwszej połowie, o której z pewnością nie można powiedzieć, że obfitowała w stuprocentowe sytuacje podbramkowe. Pora na końcowe ataki zanim Sebastian Krasny zaprosi zawodników na przerwę do szatni.
Powstrzymana szarża Daniela Świderskiego, który podjął brawurową próbę wbiegnięcia między trzema przeciwnikami w pobliże bramki Wiktora Kaczorowskiego. Łupem napastnika Resovii w tej sytuacji był wyłącznie korner.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: piłkarz Legii Warszawa zrezygnował z urlopu. Już trenuje do nowego sezonu
Maksymilian Hebel ponownie próbował zagrozić Wiktorowi Kaczorowskiemu. Zakotłowało się po jego wstrzeleniu, jednak futbolówka nie znalazła drogi do bramki Stali Rzeszów. Optyczna przewaga gospodarzy bez potwierdzenia.
Wiktor Kaczorowski ratował Stal Rzeszów! Piłka zatańczyła blisko bramki po uderzeniu z dystansu Maksymiliana Hebela, ale golkiper zdążył się sam zaasekurować i nie pozwolił na dobitkę z bliska Danielowi Świderskiemu.
Stal Rzeszów nie popisuje się swoimi atakami. Ofensywa zawodników w szarych strojach wygląda na razie katastrofalnie. Wojciech Reiman zacentrował poza boisko z rzutu wolnego.
Resovia w ostatnich minutach w natarciu. Radosław Adamski znalazł się w polu karnym przeciwnika i oddał strzał z kilkunastu metrów. Nie kopnął czysto futbolówki i ta przetoczyła się obok bramki.
Grzegorz Płatek! Pomocnik Resovii starał się zatrudnić, a najlepiej pokonać Wiktora Kaczorowskiego strzałem głową po dośrodkowaniu Radosława Adamskiego z lewego skrzydła. Nie bez problemu wybroniły się Żurawie.
ZOBACZ WIDEO: PKO Ekstraklasa. Ośrodek Legia Training Center oficjalnie otwarty. Obiekt robi wrażenie!
Jeszcze raz centrowała Stal Rzeszów. Zbyt głębokie zagranie poskromione na przedpolu przez Marcela Zapytowskiego. Bramkarz Resovii nie pozwolił na oddanie strzału Grzegorzowi Goncerzowi.
Przewinienie na wysokości pola karnego Resovii na dryblującym Grzegorzu Goncerzu. Przed wykonaniem rzutu wolnego Marcel Zapytowski pieczołowicie ustawił swoich kompanów, a mur powstrzymał wstrzelenie.
Stal Rzeszów wznowiła grę dalekim wykopem z własnej części boiska. Piłka posłana w pobliże pola karnego Resovii przez Sławomira Szeligę została poskromiona przez jedną z najlepszych defensyw na drugoligowym froncie.
Protestowali kibice na trybunach, jednak nie było podstaw do przyznania Resovii rzutu karnego. Sebastian Zalepa został powstrzymany w pobliżu bramki Wiktora Kaczorowskiego zgodnie z przepisami piłkarskimi.
Na zakończenie pierwszego kwadransa Sebastian Krasny przyznał Resovii rzut wolny za faul Marcela Kotwicy na Mateuszu Geńcu. Pasy nie zrobiły użytku z tego stałego fragmentu gry. Tradycyjnie na możliwość oddania strzału czekał wysoki Sebastian Zalepa, ale po wrzutce Maksymiliana Hebela nie było to możliwe.
Po interwencji Sebastiana Zalepy goście mieli możliwość zagrożenia Marcelowi Zapytowskiemu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Piłka została jednak przechwycona przez podopiecznych Szymona Grabowskiego, którzy próbowali zorganizować się do kontrataku.
Premierowe uderzenie. Futbolówka trafiła przed pole karne Resovii, skąd nie przymierzył odpowiednio Wojciech Reiman. Marcel Zapytowski nie musiał zrobić nic poza odprowadzeniem piłki wzrokiem poza boisko.
Stal Rzeszów ponownie poradziła sobie i powstrzymała rozegranie lokalnego przeciwnika. Po odbiorze drużyna w szarych strojach wymieniła kilkanaście podań na połowie przeciwnika, ale Grzegorzowi Goncerzowi nie udało się opanować piłki po zagraniu Sławomira Szeligi.
Resovia w klasycznych biało-czerwonych pasiakach, a Stal Rzeszów w szarych strojach z niebieskimi akcentami. Na początku konfrontacji gospodarze zaprezentowali się w ataku pozycyjnym. Było groźne dośrodkowanie Kamila Radulja, ale poradzili sobie goście.
Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków)
Stal Rzeszów okazała się w półfinale lepsza niż GKS Katowice.
Stal Rzeszów wyeliminowała w półfinale barażów GKS Katowice. Ekipa z Podkarpacia pozbawiła podopiecznych Rafała Góraka nadziei na powrót na zaplecze PKO Ekstraklasy w podstawowym czasie. Odniosła zasłużone zwycięstwo 2:0.
Derby to w Rzeszowie mecz podwyższonego ryzyka.
W takich okolicznościach Resovia wyeliminowała podopiecznych Adriana Stawskiego.
W półfinale barażów Resovia wyeliminowała Bytovię Bytów. Zespół z Podkarpacia okazał się lepszy od przeciwnika z Pomorza w konkursie rzutów karnych. Po 120 minutach było 1:1.
Resovia będzie gospodarzem starcia z lokalnym przeciwnikiem, ponieważ w sezonie zasadniczym zajęła wyższe piąte miejsce. Stal Rzeszów dostała się do barażów z najniższej premiowanej szóstej lokaty.
W piątek poznamy ostatniego beniaminka Fortuna I ligi. Resovia będzie gospodarzem finału baraży, a jej przeciwnikiem będzie lokalny konkurent Stal Rzeszów. W podkarpackim mieście to piłkarskie wydarzenie, jakiego nie było od lat.
po rozpoczęciu spotkania.