- Na tę chwilę nie chciałbym się wypowiadać, czy ostatnie zmiany nam pomagają, czy też są niekorzystne. Jeszcze za wcześnie, by formułować takie oceny. Myślę, że miarodajnie będzie można o tym mówić dopiero po zakończeniu rozgrywek - oznajmił Mariusz Rumak.
Opiekun Kolejorza zaznaczył jednak, że przy nowych zasadach trzeba nieco zmodyfikować plany treningowe. - Wynika to ze specyfiki drugiej części sezonu. To będzie nowe wyzwanie, z którym nigdy dotąd nie mieliśmy do czynienia. Będziemy już po podziale punktów i znajdziemy się w kluczowym momencie. To będzie okres, do którego trzeba się naprawdę dobrze przygotować. Siedem dodatkowych meczów może zdecydować o wszystkim.
Nie znamy jeszcze zestawu par kolejek 31-37. Ustalono jednak schemat ich doboru, a to rodzi pole do kalkulacji, zwłaszcza że w drugiej fazie nie będzie rewanżów. Lider będzie miał np. przywilej grania u siebie z drużynami z pozostałych lokat na podium. Z ekipą z 4. miejsca zmierzy się już jednak na wyjeździe. Na tę chwilę naprzeciw Legii Warszawa Kolejorz stanąłby w Poznaniu, lecz jeśli uplasuje się wyżej, będzie musiał jechać do stolicy.
- Konstrukcja terminarza faktycznie może skłaniać do kalkulowania. Nie wiem jednak czy takie spekulacje mają sens. Wcale bowiem nie jest powiedziane, że u siebie starcie z Legią byłoby dla nas łatwiejsze - uważa Rumak.