Valencia CF pokonała 2:1 Real Madryt na Santiago Bernabeu dzięki trafieniom Mouctara Diakhaby'ego i Hugo Duro. Jednak to Giorgi Mamardaszwili bramkarz Valencii, stał się bohaterem meczu, broniąc m.in. rzut karny wykonywany przez Viniciusa Juniora.
Jak ujawnił Gruzin w rozmowie z dziennikarzami, przed strzałem założył się z brazylijskim piłkarzem o 50 euro, że obroni jego strzał. Mamardaszwili opowiedział o nietypowej sytuacji w strefie mieszanej po meczu. Wypowiedź przytoczył serwis eldesmarque.com.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
- Miałem rozmowę z Viniciusem i wygrałem 50 euro - powiedział z uśmiechem. Dziennikarze byli zaskoczeni, a bramkarz dodał: - Zapytałem go, czy chce się założyć o 50 euro, a on się zgodził. Wygrałem, ale jeszcze nie dostałem pieniędzy. Nie ma problemu - dodał żartobliwie.
Sezon nie układa się dobrze dla Realu Madryt, jeśli chodzi o rzuty karne. Carlo Ancelotti przyznał, że drużyna ma z tym problem. W pierwszej części sezonu odpowiedzialność za "jedenastka" spoczywała na Bellinghamie, Mbappe i Viniciusie, ale żaden z nich nie był skuteczny.